Na 95 proc. nie dojdzie do budowy "spalarni" przy ul. Ostrowieckiej w Starachowicach. Powodem jest brak finansowania dla inwestycji.
Wracamy do tematu planowanej przez gminę Starachowice i Zakład Energetyki Cieplnej instalacji do termicznego przekształcania odpadów komunalnych, która miała powstać przy ul. Ostrowieckiej w Starachowicach. Miała powstać, bo prawdopodobnie nie dojdzie do realizacji przedsięwzięcia. Jeszcze kilka tygodni temu, prezydent miasta zapewniał, że nie wycofuje się z tego pomysłu, a jedynie wycofał się z wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla inwestycji, gdyż gmina musiałaby być sędzią we własnej sprawie. Dlatego cała, przygotowana do tej pory dokumentacja została przekazana Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w Kielcach, która miała wydać decyzję środowiskową.
Póki co będzie ona jednak mało przydatna, gdyż nie ma pieniędzy na ten cel.
- Żeby spalarnia mogła powstać, ZEC musi mieć dofinansowanie. Teraz nie jesteśmy w stanie go uzyskać - mówi Marek Materek, prezydent miasta. Marcin Pocheć, prezes ZEC mówi również o braku pełnej dokumentacji.
- Czekamy na decyzję środowiskową, która ma być wydana przez RDOŚ w Kielcach. Jest to na etapie procedowania. Bez zewnętrznego wsparcia, na które liczyliśmy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, nie jesteśmy jednak w stanie sami tego udźwignąć - mówi M. Pocheć, dodając, że poniesione do tej pory koszty związane z przygotowaniem dokumentacji to wydatek 30-40 tys. zł.
to co tak śmierdzi codzień rano jak się jedzie przez wiadukt ok godz. 7,15, że nos wykręca ? coś musi być palone nie ma sił, albo przepompowywane.