Pod koniec marca ubiegłego roku, prezydent Marek Materek na konferencji prasowej przedstawił nowego szefa spółki, której właścicielem jest gmina Starachowice. Dla Marcina Pochecia, prezesa Zakładu Energetyki Cieplnej i kierowanej przez niego spółki, miał być to nowy rozdział w życiu. Dziś wiele wskazuje na to, że pożegna się z zajmowanym dotychczas stanowiskiem. Z jakich powodów?
Za genezę sprawy, z całą pewnością można uznać prowadzoną przez krakowską delegaturę Centralnego Biura Antykorupcyjnego kontrolę, dotyczącą przestrzegania w 2015 roku przez prezesa spółki Zakładu Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. ograniczeń wynikających z art. 4 pkt. 6 tzw. ustawy antykorupcyjnej. Kontrola została wszczęta 9 grudnia ub. roku, zakończyła się 17 lutego 2016. Jak poinformował TYGODNIK wydział komunikacji społecznej CBA, pismem z 22 czerwca 2016 r. skierowanym do przewodniczącej RN ZEC Marty Woźniak, Biuro wniosło o odwołanie z zajmowanego stanowiska Marcina Pochecia. Powód? Nieprzestrzeganie przez niego zapisów ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.
W trakcie kontroli krakowscy funkcjonariusze CBA ustalili, że prezes Pocheć od 2001 r. prowadził działalność gospodarczą (fakt potwierdzony m.in. składanymi przez siebie w US deklaracjami VAT oraz opłacaniem składek ubezpieczeniowych), której zaprzestał i zlikwidował dopiero w grudniu 2015r. – już po wszczęciu postępowania kontrolnego przez CBA. Zgodnie z art. 5. ust.2 wym. ustawy "jeżeli zakazy, o których mowa w art. 4 zakaz zajmowania określonych stanowisk lub pełnienia określonych funkcji, narusza osoba, o której mowa w art. 2 zakres podmiotowy ustawy, pkt 6-6b, z wyłączeniem wójta (burmistrza, prezydenta miasta), właściwy organ, z zastrzeżeniem ust. 3-5, odwołuje ją albo rozwiązuje z nią umowę o pracę, najpóźniej po upływie miesiąca od dnia, w którym uzyskał informację o przyczynie odwołania albo rozwiązania umowy o pracę".
Odwołanie kwestią czasu
Z komunikatu komórki prasowej CBA jaki otrzymaliśmy w miniony piątek wynika, iż krakowska delegatura wniosła także o przedstawienie informacji zwrotnej o sposobie i zakresie wykonania wniosku. Co na to Rada Nadzorcza spółki?
- Przepisy w tej materii są bezwzględne – twierdzi w rozmowie z TYGODNIK-iem Marta Woźniak, przewodnicząca Rady Nadzorczej, która na co dzień pracuje na stanowisku radcy prawnego w zespole obsługi prawnej Urzędu Miasta. - Z pismem w tej sprawie zapoznałam się w miniony poniedziałek. Nie będzie w tej sytuacji innego wyjścia, jak tylko zastosować się do zaleceń CBA. Wszystko wskazuje na to, że pan Pocheć zostanie odwołany – dodaje przewodnicząca Woźniak.
Z treścią pisma, jak na razie nie zapoznał się jeszcze gospodarz Starachowic Marek Materek. - Być może takowe trafi do mnie na dniach. Rano przyjmowałem dokumenty i nie widziałem, by pismo o takiej treści się tam znalazło – stwierdził w piątkowe przedpołudnie.
Marcin Pocheć jest absolwentem Politechniki Radomskiej oraz Wyższej Szkoły Handlowej. Prowadził m.in. firmę budowlaną i deweloperską. Był radnym dwóch kadencji Rady Miasta, w tym przewodniczącym Komisji Finansów i Budżetu oraz członkiem Komisji Rewizyjnej. - Mam doświadczenie i wiedzę, co z pewnością pozwoli mi na rzeczowe zarządzanie spółką – mówił obejmując stanowisko prezesa miejskiej spółki. Jego wynagrodzenie wynosiło 9 tys. zł brutto. Kluczowym zadaniem miała być modernizacja zakładu przy wsparciu środków zewnętrznych, bez potrzeby sięgania do kieszeni finalnych odbiorców usług zakładu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze