Na szczęście skończyło się na strachu. 32-latek, który zgubił się w lesie został odnaleziony przez policjantów. Dzięki nim wrócił cało do domu.
W środowy wieczór (15 czerwca), ok. godz. 21:30 dyżurny starachowickiej komendy policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który od trzech godzin błądzi po lesie. Wybrał się tam na rowerze.
- Policjant w rozmowie ze zgłaszającym szczegółowo ustalał trasę jego przemieszczania się rowerem - informuje Monika Kalinowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. - Okazało się, że wjechał do lasu od strony zalewu Lubianka, później zgubił drogę i nie potrafił dotrzeć do zabudowań. Dyżurny we wskazane miejsce natychmiast skierował patrole policyjne.
Policja poleciła 32-latkowi, by nie ruszał się z miejsca i nasłuchiwał policyjnych sygnałów dźwiękowych.
- W akcję poszukiwawczą włączył się policjant z Wydziału Prewencji będący poza służbą a przebywający w tym rejonie i doskonale znający ten teren - dodaje rzecznika. - Po blisko godzinie poszukiwań policjanci odnaleźli mężczyznę w odległości ok. 8 kilometrów od wejścia do lasu. 32-latek był zmarznięty i przestraszony całym zajściem. Dzięki pomocy funkcjonariuszy bezpiecznie wrócił do domu.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze