Kto wie, czy gdyby nie wsparcie, jakie przyszło w odpowiednim momencie, po raz kolejny na przestrzeni kilku styczniowych dni, moglibyśmy mówić o następnej ofierze mrozów. W miniony czwartek, pod jednym z bloków przy ul. Lipowej w Starachowicach policjanci i zespół pogotowia ratunkowego otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie w złym stanie fizycznym. Jaki finał miała historia?
- Zostaliśmy wezwani na prośbę zespołu ratowniczego – informuje Tomasz Marczak, naczelnik wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Okazało się, iż nad ranem, w pobliżu bloku znaleziono mężczyznę, co do którego istniało podejrzenie, iż może być pod wpływem alkoholu. Przypuszczenia we wstępnej fazie potwierdziły się.
- Mężczyzna był nieprzytomny. Dlatego też na miejscu nie mógł zostać poddany badaniu na obecność alkoholu w organizmie. Został przetransportowany przez pogotowie do szpitala - relacjonuje naczelnik wydziału kryminalnego.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze