Po roku sprawowania władzy Marek Materek, prezydent Starachowic, rozliczał się z przedwyborczych obietnic. Czy to był dobry rok dla Starachowic?
Zadaniem prezydenta Marka Materka, miniony rok należy zaliczyć do udanych.
- To był dobry rok dla mieszkańców Starachowic, dobry rok dla samorządu. Sytuacja w mieście się uspokoiła, znormalizowała - mówił prezydent rok po zaprzysiężeniu (9 grudnia) rozliczając się z deklaracji złożonych w kampanii wyborczej.
Swoje oraz Rady Miejskiej dokonania za pierwszy rok wyliczył w dziesięciu punktach:
1. Termomodernizacja budynków użyteczności publicznej (II etap). Inwestycja warta 10 mln zł (80 proc. dofinansowanie). Odnowiono siedem placówek (3 szkoły, 4 przedszkola), co poprawiło nie tylko wizerunek, ale obniżyło koszty eksploatacji.
2. Uzyskanie dotacji na przebudowę ul. Polna, Przeskok i Zaułek - inwestycja warta milion złotych (50 proc. dofinansowania), wyremontowane 5400 m.kw. powierzchni, przebudowana sieć teletechniczna i wodociągowa.
3. Polityka senioralna - Starachowice otrzymały certyfikat gminy przyjaznej seniorom. Powołano Zespół ds Polityki Senioralnej. Uzyskano najwyższe w województwie dofinansowanie na Dom Dziennego Pobytu Senior - WIGOR. Tam swoją siedzibę będzie miał Uniwersytet Trzeciego Wieku oraz Rada Seniora. Stworzenie tzw. Kart Życia.
4. Miejsca pracy - zakład szyjący garnitury uruchamia w Starachowicach swoją produkcję. Bardzo dobrze układa się współpraca z największymi pracodawcami w mieście, jak MAN, Animex, PKC Group, RR Donelley, Cerrad, Starpol, które osobiście odwiedziłem.
5. Komunikacja - budowa północno-zachodniej obwodnicy Starachowic realizowana przez Świętokrzyski Zarząd Dróg Wojewódzkich (wpisana do realizacji na najbliższe lata). Przebudowa drogi 42 (obwodnica Wąchocka) - jest szansa, że zostanie wykonana do 2020 roku. Przebudowa ul. Kieleckiej, kontynuowana w przyszłym roku. Powstał harmonogram przebudowy dróg lokalnych, zarówno asfaltowych, jak i gruntowych. Zamierzamy aplikować na ten cel o pieniądze unijne, w pierwszej kolejności Południowa i Nurta, co otworzy drogę do pozostałych.
6. Starachowicka Strefa Rodziny - udało się wykupić nieruchomość sąsiadującą z fontanną, gdzie ma pojawić się Ławeczka Halnego. Wpisują się w to śniadania na trawie, kino plenerowe, powstanie podwórka NIVEA, budowa Street Workout Park pod Skałkami.
7. Społeczeństwo Obywatelskie - wprowadzenie Programu Inicjatyw Lokalnych w ramach którego zrealizowano siedem inwestycji, w tym ul. Powstania Styczniowego, gdzie mieszkaniec dał 20 tys. wkładu własnego. W przygotowaniu jest tzw. Zielone Podwórko - program skierowany do wspólnot mieszkaniowych, które będą mogły liczyć na dofinansowanie do mikroinwestycji, zabezpieczając wkład własny (25 proc. mieszkańcy, 75 proc. gmina). Prowadzenie konsultacji społecznych.
8. Małe rzeczy - współpraca lokalna bez angażowania pieniędzy np. zagospodarowanie ronda im. Z. Rafalskiego, dbałość o tereny przy Dworcach Zach. i Wsch., które nie są własnością gminy, odnowione wiaty przystankowe, nowe kosze na śmieci, utwardzenie skrótu od szpitala na basen z budową schodków, popiersie Staszica wyeksponowane na pasażu, kurtyny wodne latem, ozdoby świąteczne zimą.
9. Sytuacja w miejskich spółkach - powstanie w ZEC Biura Obsługi Klienta, sprzedaż węgla dla mieszkańców, umowa ZEC z kampanią węglową, wygrywane przez spółkę przetargi poza miastem. MZK - mimo trudnej sytuacji powierzyliśmy spółce świadczenie usług transportowych, PWiK - pierwszy raz chyba w historii obniżyliśmy ceny ścieków, zakupiliśmy paczkowarkę do wody na wpadek awarii. STBS - oszczędności, które poszły na pokrycie strat z lat ubiegłych.
10. Poprawa wizerunku Starachowic - miasto kojarzone jest nie tylko z aferami, ale także w innych kontekstach, m.in. wyboru mnie na prezydenta - mam nadzieję, że darmowy czas antenowy przy tej okazji dobrze wykorzystałem.
Mistrz sloganów?
- Przedstawia Pan miniony rok jako pasmo samych sukcesów. A co z porażkami? Czego nie udało się zrobić?
- Nie ma takiego punktu, który zamierzyłem a nie wykonałem. Są podjęte działania, których realizacja trwa, np. Lubianka, Pasternik, aplikowanie o fundusze europejskie. Jest przygotowana dokumentacja na niektóre projekty.
- Nie odczuwa Pan rozczarowania, niespełnienia z pełnionej funkcji?
- Jednym minusem są procedury, niezależne od nas, które trwają czasem miesiącami. Papierkowa robota, przetargi - trwa to zdecydowanie dłużej, niż faktyczna realizacja. Niewspółmierne są również nasze oczekiwania co do możliwości finansowych. Za minus należy uznać decyzje podziałowe na Lubiankę. Tą procedurę niestety rozpoczynamy od nowa.
- Czy udało się coś zaoszczędzić na wynagrodzeniach w Urzędzie Miejskim w związku z podjętymi ruchami kadrowymi?
- W tym roku jest to kwota 400 tys. zł, w przyszłym będzie to 600 tys. zł.
- Ile to miasto kosztowało?
- Nie dużo. Musieliśmy wydać na odprawy, ale zaowocuje to oszczędnościami na przyszłość.
- O ile zmniejszyło się zadłużenie miasta w porównaniu do ub. roku?
- Dokładnie o 6.909.888 zł.
- Wybór Pana na prezydenta miał dać kres poprzednim układom. Wydaje się, że nie wszystkie spółki miejskie i ważne stanowiska zostały rozliczone?
- Nic się nie zadziało w PWiK, gdyż odprawa dla prezesa kosztowałaby miasto ok. 100 tys. zł. Żegnamy się jednak z prezesem Robertem Pastuszka z końcem roku. To będzie nas kosztowało kilkadziesiąt tysięcy. W marcu zostanie ogłoszony konkurs, do tego czasu zostanie wyznaczona osoba pełniąca obowiązki. Jeśli chodzi o Urząd Miejski, to nie wszystkie ruchy kadrowe są możliwe, gdyż pracownicy magistratu są również członkami związków zawodowych. W takich sytuacjach prezydent ma związane ręce.
- Krytyczni twierdzą, że jest Pan "mistrzem sloganu". Dużo i pięknie mówi, ale jakby to "wyżąć", to niewiele faktycznie zostaje...
- To co udało się zrobić przez ten rok najlepiej podsumowuje wymienione 10 punktów. To konkretne decyzje i działania. Warto to przeanalizować i dopiero wyciągać wnioski i wydawać opinie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze