W dalszym ciągu odnotowywane są kolejne przypadki oszustw metodą "na wnuczka". Do dwóch takich sytuacji doszło na terenie Starachowic. Na szczęście, we wszystkich osoby nie dały się oszukać.
W poniedziałek, do 72-letniej starachowiczanki na numer telefonu stacjonarnego zadzwonił mężczyzna podając się za kuzyna informując, że przyjedzie do niej. Kilka chwil później na telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podając się za policjanta ze Skierniewic i oświadczył, iż prowadzi śledztwo w sprawie oszustw bankowych. Nadmienił, że w systemach komputerowych banków jest wirus i należy jak najszybciej wypłacić oszczędności. W trakcie rozmowy kobieta próbowała ustalić szczegóły, wtedy mężczyzna kazał dzwonić na numer 997. Oszuści działając w ten sam sposób w Starachowicach usiłowali oszukać kolejne dwie kobiety w wieku 72 i 54 lata.
Wciąż apelujemy i przypominamy…
Złodzieje nie mają żadnych skrupułów i są coraz bardziej bezwzględni. Pod różnymi pretekstami wyłudzają często spore sumy pieniędzy. Oszuści najczęściej dzwonią do osób starszych podając się za wnuczka, znajomego lub kuzyna, czy też policjanta.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze