Urszula Siwiec, córka Beaty i Bartosza Siwców przyszła na świat 1 stycznia o godz. 1.35. Kiedy wokoło słychać było jeszcze wystrzały korków od szampana a na niebie rozbłysły fajerwerki, na oddziale położniczym starachowickiego szpitala rozległ się pierwszy krzyk nowo narodzonego dziecka w 2015 roku. Ula, pierwsza pociecha swoich rodziców, w chwili narodzin ważyła 3480 gramów i mierzyła 52 centymetry długości. Na świecie pojawił się dwa dni po planowanym terminie narodzin. Rodzice po cichu troszkę na to liczyli, choć znaki na niebie i ziemi wskazywały co innego.
- Termin porodu ustalono na 30 grudnia, mieliśmy jednak z mężem nadzieję, że córka urodzi się już po nowym roku. Udało się, choć cała akcja zaczęła się już znacznie wcześniej - nie kryje radości świeżo upieczona mama, dla której tak naprawdę data nie ma większego znaczenia... - Najważniejsze, że córka urodziła się cała i zdrowa. A wszystko na to wskazuje, bo mała cały czas jest głodna, apetyt jej dopisuje.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze