- Dziś w godzinach przedpołudniowych otrzymaliśmy taką informację – potwierdza w rozmowie z TYGODNIK-iem podinsp. Aleksy Hamera, naczelnik wydziału prewencji Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. Mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Armii Krajowej, od kilku godzin nie mogli w żaden sposób skontaktować się z młodym starachowiczanin. Mężczyzna – jak udało nam się dowiedzieć – miał nie reagować na sygnały z zewnątrz. Sąsiedzi mocno zaniepokojeni takim obrotem sprawy, postanowili to sprawdzić.
- W czwartek (31 sierpnia – przyp.red.), kilkanaście minut po godz. 10 do powiatowego stanowiska kierowania wpłynęło zgłoszenie o człowieku, który może znajdować się w mieszkaniu w bloku – relacjonuje Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. - Mieszkanie, przy użyciu specjalistycznego sprzętu udało się otworzyć – stwierdził strażak.
W środku, stróże prawa odnaleźli ciało mężczyzny. Wezwany na miejsce zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon.
- Strażacy siłowo weszli do środka, wyważając drzwi - opisywał naczelnik Hamera. Na miejscu był również patrol ogniwa patrolowo-interwencyjnego. - W przedpokoju mieszkania, nasi funkcjonariusze znaleźli zwłoki 28-letniego starachowiczanina. Ciało mężczyzny zabezpieczono do badań - uzupełnia podinsp. Hamera.
Co mogło przyczynić się do jego śmierci? - Czynności wykonywane były pod nadzorem prokuratora. Po wstępnych ustaleniach możemy wywnioskować, że do śmieci nie przyczyniło się działanie przestępcze. Wykluczyliśmy udział w zdarzeniu tzw. osób trzecich. Wszelkie okoliczności, tego co wydarzyło się za zamkniętymi drzwiami, będziemy wyjaśniać wkrótce - mówił naczelnik Hamera.
- Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Starachowicach. Na obecnym etapie toczy się w kierunku art. 151 kodeksu karnego (kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5 - przyp.red.). Policjanci dokonali oględzin miejsca zdarzenia, zabezpieczyli ślady. Więcej odpowiedzi na pytania powinniśmy poznać po sekcji zwłok - przyznał Daniel Prokopowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze