We wtorek wieczorem dyżurny starachowickiej komendy otrzymał telefoniczne zgłoszenie o kradzieży paliwa na jednej ze stacji benzynowych. Zgłaszający opisał auto, a te informacje natychmiast zostały przekazane podległym patrolom. Po kilku minutach, stróże prawa z wydziału ruchu drogowego przy ul. Radomskiej zauważyli szybko jadące opisywane auto.
- Dali kierującemu maździe sygnały do zatrzymania, ale nie stosował się on do tych poleceń i z dużą prędkością uciekał w kierunku Tychowa Starego - opisuje asp. Monika Kalinowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. - Po ok. 2 kilometrach pościgu kierowca, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do rowu. Jak się okazało, 20-letni kierujący najpierw ukradł tablice rejestracyjne z pojazdu zaparkowanego na osiedlu Skarpa, które przytwierdził do swojego auta, a następnie zatankował paliwo na stacji benzynowej wartości 233 złotych i nie płacąc odjechał - dodaje asp. Kalinowska.
20-latek trafił do policyjnego aresztu i złożył już wyjaśnienia w tej sprawie. Zatrzymano mu również prawo jazdy.
R.R
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze