Do niezwykle niebezpiecznego dla ludzkiego życia i zdrowia wybuchu doszło w czwartkowe (30 maja) popołudnie. W trakcie wykonywanych prac, na terenie jednej z prywatnych posesji w Starachowicach, rozpuszczalnik wywołał eksplozję. W wyniku zdarzenia do szpitala trafił mężczyzna.
Na miejscu, jak udało nam się ustalić, nadal pracują ratownicy ze starachowickiej JRG, a także funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji. Do zdarzenia doszło na terenie prywatnej posesji, położonej przy Alei Wyzwolenia. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane kilkanaście minut przed godz. 16.
Z naszych ustaleń wynika, iż w trakcie wykonywanych prac, w jednym pomieszczeń doszło do wybuchu rozpuszczalnika. W wyniku tego, obrażeń ciała doznał mężczyzna. Po udzieleniu mu pomocy przez zespół ratownictwa medycznego, został przewieziony do szpitala powiatowego w Starachowicach - poinformował mł.bryg. Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Mężczyzna, jak wynika ze wstępnych ustaleń, doznał poparzeń kończyn. – Pomieszczenie w jakim znajdowała się substancja, najprawdopodobniej musiało być szczelnie zamknięte. W innym przypadku opary rozpuszczalnika, wymieszałyby się z powietrzem i być może eksplozji udałoby się uniknąć – zaznaczył rzecznik Nyga. Przyczyny wypadku bada policja.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze