Propozycja radnego Konrada Rączki, by uruchomić w niedzielę pchli targ na miejskiej targowicy, wywołała lawinę komentarzy. W ciągu doby mieszkańcy opublikowali ich około dwieście. Choć pojawiły się wątpliwości, dominują głosy poparcia. Dla jednych to szansa na dorobienie i ożywienie miasta, dla innych - temat do rozmowy o tym, jak chcemy spędzać niedziele.
W Starachowicach od jakiegoś czasu funkcjonuje już pchli targ, w okolicach budynku Specjalnej Strefy Ekonomocznejprzy ul. Radomskiej. Radnemu Konradowi Rączce chodzi o większy format, przypominający, nie tylko pchli targ, ale także sprzedaż garażową czy z bagażnika. Dlatego wstępnie zaproponował lokalizację na miejskiej targowicy.
- Zanim jednak jakiekolwiek dokumenty trafią do urzędu, chce by decyzja poprzedzona była społeczną dyskusją. A ta - jak widać poniżej - już się rozpoczęła.
Z komentarzy pod postem radnego wyłania się obraz miasta, które szuka nowych form życia społecznego i handlowego, ale jednocześnie chce zachować równowagę między pracą, rodziną i tradycją.
Wielu komentujących wskazuje, że podobne rozwiązania działają w innych miastach:
- Dobry pomysł! W Ostrowcu jest targowica w niedzielę i cieszy się dużą popularnością.
- W Lublinie pchli targ też odbywa się w niedzielę i nikomu to nie przeszkadza.
- Bardzo dobry pomysł, w dużych miastach też targi odbywają się w niedzielę.
W komentarzach pojawiły się też wątki rodzinne i społeczny:
- To jeden z niewielu dni, kiedy rodzice z dziećmi mogą razem gdzieś wyjść.
- Cieszę się na myśl o miejscu, gdzie można poczuć pasję do staroci w luźnej atmosferze.
- Tylko nie w niedzielę.
- A gdzie w tym wszystkim czas dla rodziny?
- Po co, skoro już jest targ staroci?
Część mieszkańców proponuje kompromisy: ograniczoną skalę wydarzenia, określone godziny lub sezonowy charakter.
Na podstawie przeanalizowanych wypowiedzi: wynika, że około 80–85% komentarzy wyraża poparcie dla pomysłu, około 10–15% jest przeciw, kilka procent to głosy neutralne lub pytania organizacyjne
Wśród pytań najczęściej powtarzają się kwestie opłat za stanowiska, dojazdu komunikacją w niedzielę oraz obaw, by targ nie został zdominowany przez zawodowych handlarzy kosztem mieszkańców.
Dyskusja pokazuje, że temat pchlego targu stał się pretekstem do szerszej rozmowy: o stylu życia, miejskiej przestrzeni i potrzebie spotkań poza centrami handlowymi. Dla jednych to ekonomia, dla innych klimat i integracja.
Teraz ruch należy do mieszkańców i samorządu. Czy Starachowice zyskają niedzielny targ? Jedno jest pewne: debata dopiero się zaczyna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niedziela na targu??? ciekawe co na to Pismo Święte ?? Może jednak lepiej na placu pod kościołem na ul.Radomskiej?
Na ul.Radomskiej w okolicach kościoła jest przecież już taki targ staroci.
Konrad to nie wyjdzie już były próby tragedia a dlatego że targi niedzielne są wWirzbicy Ostrowcu itam mają kupcy swoich stałych kupców próby były w starachowicah z giełdą iteż nie wyszło
Niedziela na targu??? ciekawe co na to Pismo Święte ?? Może jednak lepiej na placu pod kościołem na ul.Radomskiej?
Na ul.Radomskiej w okolicach kościoła jest przecież już taki targ staroci.
Konrad to nie wyjdzie już były próby tragedia a dlatego że targi niedzielne są wWirzbicy Ostrowcu itam mają kupcy swoich stałych kupców próby były w starachowicah z giełdą iteż nie wyszło