Reklama

Pan Bóg mnie nie rozczarował, to ja Go rozczarowałem

Wspólnota Opactwa Ojców Cystersów z Wąchocka przeżywa 26 marca wielkie święto. Ojciec Opat Eugeniusz Augustyn obchodzi jubileusz 40-lecia swoich święceń kapłańskich. To piękny czas wdzięczności za lata służby Bogu i ludziom, za świadectwo wiary, mądrość oraz duchowe prowadzenie. Z dostojnym Jubilatem rozmawiała Ewelina Jamka.

- Kiedy i jak zrodziło się kapłańskie powołanie, które doprowadziło Ojca do tego miejsca? 

- Pochodzę z wielodzietnej rodziny (było nas jedenaścioro), z województwa małopolskiego, mieszkałem koło Nowego Sącza. Rodzice byli bardzo religijni, zarówno mamusia, jak również tatuś pięknie mówili o Bogu, co niedzielę czytaliśmy pismo święte. Jako chłopiec byłem ministrantem, służyłem do Mszy św. Byłem pełen podziwu dla taty, że tyle wie o Bogu, dziwiłem się skąd tyle o nim wie. Też chciałem posiąść tą wiedzę. Uznałem, że jako ksiądz będę wiedział najwięcej. Po szkole średniej trafiłem do Opactwa Ojców Cystersów. Po formacji poszedłem na studia, trzy lata w Krajkowie a kolejne trzy w Katowicach, gdzie 26 marca 1986 roku w Bazylice Franciszkanów otrzymałem święcenia kapłańskie.    

Reklama

- Po święceniach wrócił Ojciec do Opactwa, gdzie odbył całą formację i w zasadzie spędził tu minione 40 lat?  

- Siedem lat byłem wikariuszem w Wąchocku, potem kolejne siedem proboszczem. Miałem w tym czasie przerwę od posługi w Wąchocku - ojciec Eustachy Kocik wysłał mnie do Krzeszowa, gdzie jest Opactwo Pocysterskie, w którym spędziłem 6 lat. W 2006 roku były wybory opackie w Wąchocku, przyjechałem wtedy do Wąchocka i zostałem wybrany na Opata. W tym roku, w listopadzie minie 20 lat od tego wydarzenia. 

Reklama

- 40 lat posługi duszpasterskiej, blisko 20 lat jako Opat - to dwa ważne jubileusze, które skłaniają do refleksji. Czy tak Ojciec wyobrażał sobie swoją posługę duszpasterską?

- Nie spodziewałem się, że aż tak będę służył i Bogu i ludziom. Ale to wszystko wyniosłem z rodzinnego domu, wiara rodziców, modlitwa, dyscyplina, pracowitość. Byłem najmłodszy z rodzeństwa, starszy brat służy u Bernardynów.

- Czy po tylu latach kapłaństwa wystarczająco poznał Ojciec Pana Boga, na czym mu tak zależało na początku swojego posługiwania?    

Reklama

- Wciąż wiem niewystarczająco o Bogu, ale wiem, że to jest właściwy kierunek,  który obrałem. Mógłbym wiedzieć pewnie więcej, ale nie wszystko ode mnie zależy. Nie narzekam, że Pan Bóg mi w tym nie pomagał. ON mnie nie rozczarował, to jak Go rozczarowałem.

- Czy z perspektywy czasu, zrobiłby Ojciec coś inaczej?

- Nie chciałbym niczego zmieniać, robiłem zawsze to, co do mnie należało. Jestem wdzięczny za wszystko Bogu i Zakonowi, mojej rodzinie i ludziom w Wąchocku, w Krzeszowie, bo to zawsze była życzliwa mi wspólnota.      

Reklama

- Czy dostrzega Ojciec dziś kryzys wiary, jakie widzi możliwości przeciwdziałania temu?

- Ludzie wierzą w Boga, tylko przez pewien czas doświadczają próby. Pan Bóg wszystkich kocha i robi wszystko, by wrócili na właściwą ścieżkę i się zbawili. To sumienie zawraca ich na właściwą drogę. Choć to wszystko jest wbrew ludzkiej logice - Bóg działa i opiekuje się światem.     

- Jesteśmy w przededniu najważniejszych świąt w kościele katolickim, jak dobrze przeżyć Wielkanoc?

- Projektować życie tak, jak Pan Bóg zaprojektował je na wieczność i szczęście, jak w raju - bez cierpienia i umierania. Człowiek ulegając podszeptom szatana zboczył z tej drogi, ale Jezus odkupił nasze grzechy. Życie nigdy nie kończy się na grobie - jest śmierć i zmartwychwstanie. Nie byłoby tego bez kościoła, gdzie są sakramenty: chrzest, pokuta, eucharystia.       

Reklama

Z okazji Wielkanocy życzę wszystkim Wąchocczanom, Krzeszowianom, Starachowiczanom, wspólnocie zakonnej z Wąchocka Sulejówka i Winnicy, mojej kuzynce Maria i Jerzemu Biskupom dużo zdrowia, pełnienia woli bożej z radością i nadzieją na Zmartwychwstanie. 

***

A my z okazji Jubileuszu życzymy obfitości Bożych łask, zdrowia, pokoju serca oraz dalszej siły do realizacji powołania. Niech każdy kolejny dzień przynosi radość i umocnienie w kapłańskiej posłudze. Szczęść Boże!

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama
Najnowsze wiadomości