Reklama

Nie żyje Wiesław Myśliwski - Honorowy Obywatel Starachowic. Miasto żegna Mistrza...

Starachowice w żałobie. W wieku 94 lat zmarł Wiesław Myśliwski – jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy współczesnych, dwukrotny laureat Nagrody Nike, autor dzieł, które na trwałe wpisały się w historię literatury. Dla mieszkańców naszego miasta był kimś więcej niż tylko wielkim twórcą - był także Honorowym Obywatelem Starachowic i człowiekiem, którego dzieciństwo naznaczone było właśnie tym miejscem. Wiadomość o śmierci podano dziś, 30 marca. Pisarz żył 94 lata.

Starachowickie korzenie Mistrza

Choć urodził się w Dwikozach w 1932 roku, to właśnie ze Starachowicami związane są jego najwcześniejsze wspomnienia. To tutaj, jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, rozpoczął naukę i spędził dzieciństwo. Jego rodzina zamieszkała przy ul. Robotniczej, gdzie ojciec pracował jako buchalter w Zakładach Starachowickich.

Jak sam wspominał, były to skromne warunki - jeden pokój, wspólna ubikacja na podwórzu. Później rodzina przeniosła się na Majówkę, do charakterystycznych czterorodzinnych domów. Te miejsca - ul. Robotnicza i Majówka - na zawsze pozostały w jego pamięci.

Reklama

Wojna przerwała spokojne życie. Rozłąki, powroty, trudne warunki - jak choćby mieszkanie w pralni ogrzewanej „cygankiem”, gdzie zimą na ścianach pojawiał się szron - odcisnęły piętno na jego wrażliwości. To właśnie z takich doświadczeń wyrastała później jego niezwykła, głęboka proza.

Sentymentalny powrót do miasta dzieciństwa

Po latach, w 2014 roku,  Wiesław Myśliwski powrócił do Starachowic. Jego wizyta była czymś więcej niż oficjalnym wydarzeniem - była sentymentalnym spacerem śladami dzieciństwa. Odwiedził Majówkę i ul. Robotniczą, przywołując obrazy sprzed dekad.

Reklama

Ten powrót nie wydarzyłby się bez zaangażowania mieszkańców. Szczególną rolę odegrał Bronisław Paluch - miłośnik twórczości pisarza, który nawiązał z nim niezwykłą korespondencję. Wiedząc, że autor pisze wyłącznie ołówkiem, wysłał mu przesyłkę z zapasem ołówków i temperówką - gest prosty, ale pełen symboliki i szacunku dla twórcy.

To właśnie ta inicjatywa, obok zaproszenia ze strony środowiska kulturalnego, stała się impulsem do wizyty pisarza w naszym mieście.

Honorowy Obywatel Starachowic

Wdzięczność miasta znalazła swój wyraz w decyzji Rady Miejskiej, która jednogłośnie nadała pisarzowi tytuł Honorowego Obywatela Starachowic. Z wnioskiem wystąpił radny Bronisław Paluch, podkreślając wyjątkowy dorobek literacki autora oraz jego związki z miastem.

Reklama

Było to uhonorowanie nie tylko wybitnego twórcy, ale także człowieka, którego życiorys splata się z historią Starachowic.

Twórczość, która przetrwa pokolenia

Debiutował w 1967 roku powieścią „Nagi sad”, ale największe uznanie przyniosły mu takie dzieła jak „Kamień na kamieniu”, „Widnokrąg” czy „Traktat o łuskaniu fasoli”. Jego książki tłumaczono na dziesiątki języków, a kolejne publikacje ukazywały się rzadko, co 10 lat - bo, jak sam mówił, pisanie to proces, którego nigdy nie da się ostatecznie zakończyć. - „Książkę można pisać bez końca” – powtarzał.

Reklama

Pożegnanie

Dziś Starachowice żegnają nie tylko wielkiego pisarza, ale także człowieka, który nosił w sobie pamięć tego miasta. Jego wspomnienia, zapisane i wypowiedziane, pozostają częścią lokalnej tożsamości. Podczas spaceru ulicami Starachowic powiedział naszemu reporterowi: - Nie jestem wyjątkiem, dla każdego pisarza dzieciństwo jest najważniejsze. Nasz pierwszy świat, to jest świat dzieciństwa... 

Spacerował ulicami swojego dzieciństwa, wracał myślami do dawnych lat - i choć odszedł, jego ślady w Starachowicach pozostaną na zawsze.

Reklama

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/03/2026 12:00
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Hmm.. - niezalogowany 2026-03-30 13:04:24

    To ciekawe. Mieszkał w Starachowicach w latach 1935-38 czyli mając 3-6 lat. To są całe związki ze Starachowicami. Po co na siłę kreować go na zasłużonego mieszkańca miasta . Nie pomniejszając jego zasług to wygląda trochę niepoważnie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama