W mieszkaniu znajduje się kobieta, z którą niestety nie można się skontaktować – wiadomość o takiej treści dotarła do starachowickich ratowników. Zespół pogotowia, a także zawodowi strażacy ruszyli błyskawicznie.
Do zdarzenia, jak dowiedział się TYGODNIK, doszło w miniony poniedziałek (6 maja). W jednym z mieszkań przy ul. Majora Nurta w Starachowicach miała znajdować się kobieta, która wymagała pomocy. - Z relacji osoby zgłaszającej wynikało, iż kontakt z kobietą jest utrudniony - stwierdził mł.bryg. Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Po wejściu do środka okazało się, że kobiety nie było. - Informacja nie potwierdziła się. To fałszywy alarm – zaznaczył rzecznik Nyga.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze