Ok. dwa lata temu na łamach Tygodnika Starachowickiego ukazała się interwencja w spawie tzw. ścieżki dydaktycznej wzdłuż deptaka od Al. Armii Krajowej do rynku w Starachowicach. Czytelnik dopytuje o postępy prac w tym zakresie...
- Nic się w tym temacie nie zmieniło mimo, że wtedy rzecznik Urzędu Miejskiego zapewniał o rychłej wymianie tej "pordzewiałej dekoracji" - pisze Czytelnik. - Zamiast tego mamy wciąż kompromitacje pod tytułem : "Samochód ciężarowy Star" oraz "Przyszłość". Jak widać zwyczajnie nie da się nic z tym zrobić... - uważa mieszkaniec.
Jak się okazuje, gmina Starachowice nie rezygnuje z planów odnowienia i tematycznej rearanżacji ścieżki historycznej w centrum miasta.
- Chcemy, aby postumenty na placu Rynek i w jego dojściach były estetyczne, pasowały do otoczenia i przypominały o naszej lokalnej historii. Zależy nam, by była to przestrzeń, w której mieszkańcy chętnie spacerują, spotykają się i spędzają czas. Mamy już kilka propozycji zmian, a obecnie szukamy najlepszego rozwiązania. Po jego zaakceptowaniu rozpoczniemy prace, tak aby ścieżka historyczna stała się miejscem przyjaznym i ciekawym dla wszystkich - informuje Leszek Kowalski, rzecznik prasowy Urzędu miejskiego w Starachowicach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co ze "ścieżką edukacyjną" przy kościele na ul.ZŁOTEJ???
Słowo "chcemy" najczęściej przewija się w odpowiedziach rzecznika ( prezydenta) . Od chcieć do móc jednak daleka droga. Byłem ostatnio w Sandomierzu i proponuje włodarzowi oraz jego ekipie przyjrzeć się jak powinno wyglądać miasto, Rynek, park itp.. Tam miasto żyje a u nas ledwie zipie i jedyne co jest do zaproponowania to potańcówki w upale na wybetonowanym i zaniedbanym architektonicznie Rynku. Ta ścieżka "dydaktyczna"straszy od lat i nie wiem dlaczego nie uprzątnięto jej szczątków aby nie straszyły ludzi..Może dlatego aby było widać jak nie zarządzać miastem...
Najważniejsze (dla wizjonera) , że jesteśmy w czołówce jakiś dziwnych internetowych rankingów.. To powinno mieszkańcom wystarczyć...
Rynek jest makabryczne, nie ma nic wspólnego z historia miasta.
Przede wszystkim wygląda na to, że nie mamy architekta miejskiego choć co miesiąc pobiera pensję. Każda na swój strój i przerażający brak pomysłów jak ożywić to miejsce i to miasto.. Potańcówka na bruku to jedyne co przyszło do głowy?
A co ze "ścieżką edukacyjną" przy kościele na ul.ZŁOTEJ???
Słowo "chcemy" najczęściej przewija się w odpowiedziach rzecznika ( prezydenta) . Od chcieć do móc jednak daleka droga. Byłem ostatnio w Sandomierzu i proponuje włodarzowi oraz jego ekipie przyjrzeć się jak powinno wyglądać miasto, Rynek, park itp.. Tam miasto żyje a u nas ledwie zipie i jedyne co jest do zaproponowania to potańcówki w upale na wybetonowanym i zaniedbanym architektonicznie Rynku. Ta ścieżka "dydaktyczna"straszy od lat i nie wiem dlaczego nie uprzątnięto jej szczątków aby nie straszyły ludzi..Może dlatego aby było widać jak nie zarządzać miastem...
Najważniejsze (dla wizjonera) , że jesteśmy w czołówce jakiś dziwnych internetowych rankingów.. To powinno mieszkańcom wystarczyć...