- Zgłoszenie sprawy usunięcia awarii lamp oświetlenia ulicznego w urzędzie w Wąchocku to gehenna i wędrowanie od Annasza do Kajfasza - twierdzi mieszkanka ulicy Partyzantów w Wąchocku.
W ub. tygodniu otrzymaliśmy interwencyjny list od mieszkanki ulicy Partyzantów w Wąchocku.
- Urząd dla mieszkańców? Czy mieszkańcy a właściwie ich podatki dla urzędu? - pyta mieszkanka ulicy Partyzantów w Wąchocku, która zgłaszała w urzędzie awarię ulicznych latarni. - Jestem zbulwersowana zachowaniem pracowników urzędu w Wąchocku. Zgłaszając nieświecąca lampę u pracownika – ten odsyła do zastępcy burmistrza, bo on się tym nie zajmuje. Wiceburmistrz natomiast informuje, że nie są usuwane awarie pojedynczych lamp, a jedynie występujące na całych liniach. Na ul. Partyzantów nie świeci kilka lamp, co podkreślałam w rozmowie. Tylko czy te kilka lamp stanowią już całą linię czy jeszcze nie? Minęły już 4 tygodnie od zgłoszenia awarii lamp, a te jak nie świeciły, tak nie świecą dalej! - pisze rozgoryczona.
- Od 10 czerwca, czyli już za parę dni rozpocznie się kompleksowa wymiana wszystkich, a dokładniej 1.300 sztuk starych opraw oświetleniowych na terenie całej gminy Wąchock - mówi Jarosław Samela, burmistrz Wąchocka. - Mieszkańcom tłumaczymy, że nie będziemy wymieniać i naprawiać pojedynczych latarni i wydawać dodatkowych pieniędzy, bo zaplanowaliśmy właśnie kompleksową modernizację oświetlenia ulicznego. Dostaliśmy na nie dofinansowanie w wysokości 3 mln zł z Unii Europejskiej. Prosiliśmy by mieszkańcy uzbroili się w cierpliwość i zaczekali. Za moment wszystkie oprawy zostaną wymienione. Choć termin związany umową upływa za pół roku, myślę że firma która będzie wymieniać oprawy, uwinie się z pracą szybciej. Co do niegrzecznego zachowania pracowników, nie sądzę by miało to miejsce. Urzędnicy tłumaczą mieszkańcom nawet kilka razy z rzędu. Być może mieszkanka była zdenerwowana i tak to odebrała - dodaje.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze