Reklama

Błysk i potężny huk w Starachowicach i okolicach. Co wiemy dziś?

08/05/2024 14:29

Na początku tygodnia minął miesiąc od wydarzenia, które wzbudziło nie lada zainteresowanie i obawy wielu mieszkańców miasta i naszego powiatu. W sobotę, 6 kwietnia br., ok. godz. 20.30 zarówno w Starachowicach jak i okolicznych miejscowościach słychać było potężny huk. Media społecznościowe obiegło nagranie z jednej z kamer, zamontowanej na bloku w Starachowicach. Czy dziś odpowiedzialne służby wiedzą coś więcej na temat eksplozji?

W sprawie nadal jest więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. Nagranie na którym widoczny jest błysk, a później huk w północnej części Starachowic, widzieli funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Jak poinformował podinsp. Kamil Tokarski, rzecznik prasowy KWP, w sobotni wieczór, a także w niedzielę starachowiccy policjanci prowadzili poszukiwania w wyznaczonym rejonie. Przeczesywali okolice ul. Kopalnianej, Leśnej, dawnej kopalni, ogródków działkowych. Nie natrafiono na ślad, który mógłby dać odpowiedź na pytanie o przyczyny i charakter wybuchu. 

Kilka dni później, poszukiwaniami odpowiedzi na kluczowe pytanie zajął się m.in. Krzysztof Komisarczyk, założyciel Grupy Ochrony Zabytków Fort, który wraz z operatorem drona pojawili się na tym terenie. Mimo sprawdzenia części kilku działek leśnych za pomocą bezzałogowego statku powietrznego, również nie udało się natrafić na jakikolwiek ślad słyszanej i widzianej przez wielu mieszkańców eksplozji.  

Reklama

Pod lupą CBŚP?

W sprawie pojawiła się informacja dotycząca świadka i działań, które miały być podejmowane przez stróżów prawa z Centralnego Biura Śledczego Policji. Pod koniec kwietnia skierowaliśmy w tej sprawie maila z pytaniami: czy prawdą jest, że funkcjonariusze CBŚP prowadzą lub prowadzili w tej sprawie jakiekolwiek czynności? Jeśli tak to jakie? Jakie są ustalenia CBŚP w sprawie wybuchu i huku? Odpowiedź uzyskaliśmy na początku maja.

- Według naszych ustaleń funkcjonariusze CBŚP nie prowadzą czynności w opisanej  sprawie – tłumaczył zespół prasowy CBŚP. 

Reklama

Czy zatem inne służby, w tym policja świętokrzyska bądź starachowicka jednostka wykonują czynności w sprawie wybuchu?

- Nie prowadzimy takich działań. W momencie w którym pojawiłyby się nowe okoliczności i nowe fakty, postaramy się poinformować opinię publiczną. Na chwilę obecną przełomu nie ma - powiedział w środę, 8 maja rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Kielcach podinsp. Kamil Tokarski. Jak dodał, dotychczasowe działania nie przybierały formy postępowania przygotowawczego, w tym dochodzenia lub śledztwa. Nie jest natomiast wykluczone, że stanie się to w najbliższych tygodniach.

Reklama

- Wiele w tej kwestii zależy bowiem od złożenia oficjalnego zawiadomienia - zaznaczył rzecznik Tokarski. Dotychczas nie wpłynęło do policjantów żadne oficjalne zgłoszenie.   

R.R.

fot. Mariusz M.

Czy mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie?

Mamy takie fakty:
1. Bardzo głośny huk, określany przez świadków jako nigdy wcześniej nie nie słyszany.
2. Intensywny błysk, nagrany przez kamery.
Policja wie, że zdarzyło się coś niecodziennego, ale z dochodzeniem czeka na oficjalne zgłoszenie!
Wojsko umywa ręce...
Czy możemy się czuć bezpieczni, skoro służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo nie interesuje groźne, bulwersujące mieszkańców zjawisko?!
Czy dopiero gdy coś huknie i błyśnie na komendzie, policja zacznie szukać przyczyny? A co, jeśli wybuch nastąpi nad którąś szkołą, mieszkalnym blokiem lub szpitalem?
Czekamy na poważne potraktowanie tej sprawy.

Jarosław Babicki

Reklama

 

 

Miejsce zdarzenia mapa Starachowice
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/05/2024 13:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Reklama

Wideo Starachowicki.eu




Reklama