Z prośbą o interwencję zwrócił się do redakcji mieszkaniec bloku przy ul. Wysockiego 3 w Starachowicach, który boleje nad usunięciem z klatki schodowej drzwi, które zniknęły wraz z ekipą remontową. Szanse na ich powrót są znikome...
Jak mówi nasz Czytelnik w bloku przy ul. Wysockiego 3 w Starachowicach prowadzono prace remontowe na klatce schodowej...
- W środku, na korytarzu były drzwi, ciężkie, solidne, które podczas remontu zostały zdemontowane. Remont się zakończył, ekipa poszła a drzwi nie wróciły. Zastanawiam się dlaczego? - pyta publicznie na łamach prasy. - Komu tak przeszkadzały? Skoro były zamontowane, po coś one były. Ludzie dziś oszczędzają na wszystkim, ich brak powoduje, ze ucieka ciepło. Ktoś to zaprojektował, a dziś ktoś iny lekką ręką decyduje, by oddać je na złom. Dlaczego nikt nie pytał o zgodę mieszkańców? Jakby ludziom na złość robili...
Skąd taka decyzja zapytaliśmy u zarządcy nieruchomości...
- Te drzwi nie wrócą - mówi zdecydowanie Maria Sikora z Zakładu Usług Gospodarczych w Starachowicach, który zarządza nieruchomością. - To jest budynek z lat 70. Jest tam sześć klatek, 154 numerów, nie w każdej klatce takie drzwi były. Te konkretne drzwi były nieremontowane, trzaskały, na co uskarżali się mieszkańcy i decyzją Zarządy Wspólnoty (liczy siedem osób), który stanowi władze na budynku zostały zdemontowane. Drzwi nie wrócą, bo tak zdecydował Zarząd Wspólnoty, są po prostu nikomu tam niepotrzebne.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Leśne dziadki decydują za innych właścicieli. Powinny być zamontowane nowe drzwi z samozamykaczem , bo straty ciepła na klatkach schodowych są duże.. Chyba, że Ci co zdecydowali o ich likwidacji dopłacą ludziom za ogrzewanie...
I bardzo dobrze. Obskurne, toporne drzwi…. W dodatku brak samozamykacza. Wiecznie w pół otwarte, przez co ciężko było przechodzić np. z zakupami. Temperatura taka sama przy schodach co po stornie drzwi do lokali. Okna są szczelne a na dole w każdej klatkę wymienione dwie pary drzwi.
Futryna po drzwiach wygląda niechlujnie. A remont podobno był. Nie dołożono starań , żeby wyglądało estetycznie.
Leśne dziadki decydują za innych właścicieli. Powinny być zamontowane nowe drzwi z samozamykaczem , bo straty ciepła na klatkach schodowych są duże.. Chyba, że Ci co zdecydowali o ich likwidacji dopłacą ludziom za ogrzewanie...
I bardzo dobrze. Obskurne, toporne drzwi…. W dodatku brak samozamykacza. Wiecznie w pół otwarte, przez co ciężko było przechodzić np. z zakupami. Temperatura taka sama przy schodach co po stornie drzwi do lokali. Okna są szczelne a na dole w każdej klatkę wymienione dwie pary drzwi.
Futryna po drzwiach wygląda niechlujnie. A remont podobno był. Nie dołożono starań , żeby wyglądało estetycznie.