11 lipca pod Pomnikiem Niepodległości w Starachowicach upamiętniono ofiary rzezi wołyńskiej.
11 lipca został ustanowiony Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.
- Barbarzyństwo jakiego dopuścili się Ukraińcy jest niewyobrażalne. W straszliwy sposób zamordowali ok. 120 tysięcy Polaków, którzy do dzisiaj nie mają swoich grobów - mówił inicjator spotkania pod Pomnikiem Niepodległości Jan Seweryn, gdzie 11 lipca wzorem innych miast w Polsce upamiętniono ofiary ludobójstwa składając wiązanki i zapalając znicze. - Nie chodzi o to, by się na kimś mścić za tą zbrodnie. Nie chodzi też o przeprosiny, bo to nie było nadepnięcie na palec, za co można przeprosić. Tylko o pamięć o tych ludziach, którzy stracili życie - mówił z nadzieją, że w Starachowicach odczekamy się miejsca/pomnika, które będzie wyrazem tej pamięci.
Obecni parlamentarzyści Agata Wojtyszek i Krzysztof Lipiec, który przedstawił świadectwo Wadiusza Kiesza (pochodził w Wołynia, a przez lata pracował jako ordynator starachowickiego szpitala) domagali się godnego chrześcijańskiego pochówku dla ofiar tej zbrodni. Zwieńczeniem była modlitwa za Zmarłych, której przewodniczył ks. Sławomir Rak, proboszcz parafii pw. Wszystkich Św.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.