Miejska Biblioteka Publiczna zaprasza na spotkanie autorskie z Romanem Rostkiem i promocję książki pt. "Rytuał przejścia" - 11 czerwca br. o godz. 17:00 w Czytelni MBP przy ul. Kochanowskiego 5. Wstęp wolny.
Podczas spotkania będzie możliwość zakupu książki.
„Rytuał przejścia" jest opowieścią opartą na doświadczeniach z czasów choroby, to wielowymiarowa historia radzenia sobie z traumatyczną sytuacją. Doświadczenie słabości i bezradności jest tu punktem startu dla odejścia od rutyny i spojrzenia na wszystko z nowej perspektywy. Choroba uchyla przed narratorem drzwi do miejsc, których nigdy by nie odwiedził i do historii, których nigdy by nie usłyszał. Czy to ksiądz, z którym można prowadzić teologiczne dysputy, czy gangster, wspominający swe złote przestępcze lata – wszyscy w szpitalnej sali występują na równych prawach, bez społecznych masek. Życie opisywane jest całą pełnią barw, humor miesza się z cierpieniem, bliskie relacje we wspólnocie pacjentów z samotnością przeżywania choroby, a bezradność wobec procedur i biurokracji szpitalnej - z instynktem przeżycia za wszelką cenę. Jest to debiut literacki Romana Rostka, książka ukazała się w grudniu 2025 roku.
Roman Rostek: „Ta książka powstawała bardzo długo. Najpierw był dziennik z czasów choroby, chciałem na bieżąco zanotować, co się dzieje, bo czułem, że wkroczyłem w inny świat i przyszłe zdarzenia zatrą pamięć o wcześniejszych przeżyciach, obserwacjach i myślach. Po kilku latach zacząłem pisać, określając sobie strukturę ściśle wynikającą z tytułu. Nie jest to autobiografia, nie jest to reportaż – jest to opowieść o tym, co choroba robi z tożsamością."
Fragment blurba prof. Aleksandra Woźnego (medioznawcy):
„To dobrze, że Roman Rostek zdecydował się napisać tę książkę, bo dojrzewała w nim od lat, aż uzyskała postać rytuału przejścia, w którym po etapie walącego się na głowę świata i poczucia zawieszenia w próżni, pojawia się próba zbudowania na nowo swojego świata, ale wcale nie w ascetycznym stylu. Dobrze, bo jest ona czymś znacznie więcej niż tylko opisem jego onkologicznej historii.
Czytam ją jak palimpsest, ma wiele warstw równocześnie. Pierwsza, od której nie mogę się oderwać, to dobrze zbudowana akcja, która wciąga czytelnika i daje obraz innych światów."
Fragment recenzji opublikowanej przez red. Remigiusza Okraskę („Nowy Obywatel"):
„Nie wiem, czy to charakter, czy zawodowa skłonność do konkretu sprawiły, że tu jest samo mięso. Ale sprawiły. 130 stron zamiast 330 czy 430. Kondensat. Seriami, jak karabin maszynowy. Zwięźle. Intensywnie. To nie tak, że tutaj czegoś nie ma i dlatego jest tak krótko. Tutaj wszystko jest. (...) A przede wszystkim że to ważna i mocna rzecz. O nas wszystkich. Bo jeśli unikniemy raka, to nie unikniemy takiej czy innej choroby, cierpienia, słabości, rozpadania się naszego świata, życia, osobowości. Nie wiem, czy czyjaś książka może przygotować na nasze wyzwania. Nie wiem, czy są książki naprawdę terapeutyczne dla czytelników. Czy cudze słowa coś nam na serio wyjaśnią w aż tak ważnych i poważnych sprawach. Być może to niemożliwe. Ale sądzę, że tej książce jest blisko do takiego oddziaływania."
O autorze: Wrocławianin, socjolog z wykształcenia, konsultant ds. zarządzania z zawodu, etnograficznie analizujący organizacje. Fan piłki nożnej. Pisze i publikuje od wielu lat w czasopismach społeczno-politycznych oraz branżowych (np. Nowy Obywatel, Równość, Harvard Business Review Polska, Rzeczpospolita). Ma 55 lat. Regularnie bywa w Starachowicach dzięki żonie, która stąd pochodzi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze