Wielomiesięczne napięcia w Prawie i Sprawiedliwości zakończyły się otwartym konfliktem. Jarosław Kaczyński przekonuje, że decyzje wobec części polityków były nieuniknioną konsekwencją odmowy podpisania deklaracji dotyczącej działalności w stowarzyszeniu Rozwój Plus. Mateusz Morawiecki odpowiada, że do ostatnich chwil próbował ratować jedność obozu i oskarża kierownictwo partii o złamanie wcześniejszych ustaleń.
Podczas piątkowej konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił powody decyzji wobec grupy polityków związanych z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Jak podkreślił, kierownictwo partii oczekiwało jedynie podpisania krótkiej deklaracji potwierdzającej, że nie będą angażować się w działalność konkurencyjnych struktur.
- Podpisanie tej bardzo prostej deklaracji miało być po prostu niczym innym jak zdeklarowaniem, że w tego rodzaju przedsięwzięciu się nie będzie uczestniczyło - powiedział prezes PiS.
Kaczyński zaznaczył, że część działaczy odmówiła podpisania dokumentu, dlatego "wnioski muszą być wyciągnięte". Według niego działalność środowiska skupionego wokół Morawieckiego mogła być prowadzona w ramach samego PiS. - Poszliśmy na daleko idące ustępstwa. Zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania tego stowarzyszenia, chodziło tylko o to, żeby do wyborów jego działalność została zamrożona - mówił.
Prezes PiS dodał, że formalne decyzje zostaną podjęte zgodnie ze statutem partii. - Każdy wiedział, czym jest podpisanie i czym jest niezgoda na podpisanie. Jest pewna formalność, która jeszcze musi być dokonana, bo my przestrzegamy statutu - podkreślił.
Kilkadziesiąt minut później na zarzuty odpowiedział Mateusz Morawiecki. Były premier zapewnił, że do ostatniej chwili próbował uniknąć rozłamu. - Do ostatniej chwili walczyliśmy o jedność obozu Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze dzisiaj rano wysłałem list z pewnymi nowymi propozycjami do pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego - powiedział.
Morawiecki przypomniał, że kilka miesięcy wcześniej w partii uzgodniono tzw. strategię "dwóch płuc", zakładającą funkcjonowanie różnych środowisk politycznych pod wspólnym szyldem PiS i docieranie do odmiennych grup wyborców. - Wiadomo, jak bardzo różnie ludzie myślą i jak trudno jest jednym językiem docierać do wszystkich wyborców - argumentował.
Zdaniem byłego premiera źródłem konfliktu było żądanie podpisania dokumentu, który określił mianem "lojalki". - Nie mogliśmy się pogodzić z tym, żeby zmuszano nas do podpisania lojalki, która de facto nie pozwalała działać w takim formacie, jaki uzgodniliśmy raptem dwa, trzy miesiące temu - mówił.
W grupie Mateusza Morawieckiego jest trzech parlamentarzystów z województwa Świętokrzyskiego: Krzysztof Lipiec, Andrzej Kryj i Michał Cieślak.
Krzysztof Lipec, tuż po konferencji M. Morawieckiego, w której brał udział zamieścił emocjonalny wpis na swoim profilu społecznościowym:
- W mojej trwającej prawie ćwierć wieku karierze w Prawie i Sprawiedliwości ten dzisiejszy dzień należy do najsmutniejszych. Za moją ciężką pracę, za 12 lat szefowania Świętokrzyskiemu PiS dziś mi podziękowano. Ale z serca i z mojej duszy PiS-u mi nie usuną. Ja w Prawie i Sprawiedliwości byłem na dobre i na złe. Byłem w 2007 roku, gdy polskie społeczeństwo powiedziało nam "NIE" i wtedy ja z pozostałymi świetnymi ludźmi w Regionie Świętokrzyskim razem budowaliśmy kolejne zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości.
Rozłam w największej partii opozycyjnej jest najpoważniejszym kryzysem wewnętrznym PiS od czasu utraty władzy w 2023 roku. Choć zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Mateusz Morawiecki deklarują, że ich celem pozostaje zwycięstwo obozu prawicy, piątkowe wydarzenia pokazują, że drogi obu politycznych środowisk przynajmniej na razie wyraźnie się rozeszły. Według Morawieckiego w jego stowarzyszeniu jest ponad 40 parlamentarzystów PiS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Lipiec zakochany w PiS . .Lubi jak jego partia okrada Polskę, bo innego wytłumaczenia nie ma. Nie ztobił niczego dla miasta ale dbał aby jego koledzy mieli ciepłe posady...Taki troskliwy jest...
Niepokojący jest brak refleksji TS w sprawie przestępczej działalności PiS-u .Co drugi poseł tej partii lub partii koalicyjnej ma zarzuty prokuratorskie.Nie słyszałem aby nasi "parlamentarzyści" wypowiadali krytyczne opinie w tej sprawie... Taka zmowa milczenia, że niby jest dobrze ..
Kiedy rondo Kaczyńskich zostanie przemianowane na rondo Morawieckich? Przydałaby się też tablica poświęcona heroicznej walce Morawieckiego z komuną.
Lipiec zakochany w PiS . .Lubi jak jego partia okrada Polskę, bo innego wytłumaczenia nie ma. Nie ztobił niczego dla miasta ale dbał aby jego koledzy mieli ciepłe posady...Taki troskliwy jest...
Niepokojący jest brak refleksji TS w sprawie przestępczej działalności PiS-u .Co drugi poseł tej partii lub partii koalicyjnej ma zarzuty prokuratorskie.Nie słyszałem aby nasi "parlamentarzyści" wypowiadali krytyczne opinie w tej sprawie... Taka zmowa milczenia, że niby jest dobrze ..
Kiedy rondo Kaczyńskich zostanie przemianowane na rondo Morawieckich? Przydałaby się też tablica poświęcona heroicznej walce Morawieckiego z komuną.