Tradycyjna pomoc na nowe czasy

Starachowicki oddział Polskiego Czerwonego Krzyża wpisuje się w 100-letnią historię tej organizacji w Polsce. Od wieku na naszym terenie idą z pomocą potrzebującym w myśli humanitaryzmu. Czy ta idea jest wciąż żywa w naszym społeczeństwie?

Polski Czerwony Krzyż obchodzi w tym roku 100-lecie istnienia. Dokładnie 19 stycznia 1919 roku zostało powołane Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża w Warszawie. W tą wiekową historię wpisuje się starachowicki oddział PCK, co zostało udokumentowane przez Komisję Historyczną (pod przewodnictwem Czesława Lisowskiego) w 1985 roku. Założycielem tej organizacji w Wierzbniku był Henryk Zdanowicz, u którego w domu odbywały się spotkania i zebrania członków PCK. Przy oddziale istniała drużyna sanitarna, bo choć było już po wojnie, wciąż obawiano się akcji zbrojnej.

W przedwojennej historii PCK, na kartach pojawiają się takie nazwiska, jak dr Władysław Borkowski, którego imię nosi jedna z ulic w mieście. Istotną rolę odegrała dr Zofia Czerwierska, ordynator oddziału szpitala w Starachowicach. W latach 40. XX wieku w lokalu przy ul. Piłsudskiego pakowano paczki dla jeńców wojennych i członków ich rodzin. PCK organizowało śniadania dla dzieci ojców wywożonych do obozów, działała kuchnia mleczna, wydająca posiłki dla niemowląt i dzieci. W tym czasie dla organizacji mocno przysłużył się Edward Bolewski, wysiedlony z Poznania, który zajmował się zaopatrzeniem (zamordowany przez Niemców, pochowany na cmentarzu na Bugaju).

Zaraz po wojnie nieocenionym okazał się PCK w kontaktach międzynarodowych, szukając członków rodzin rozproszonych po całym świecie. Po wojnie pomagano ludziom najbiedniejszym zabezpieczając ich bieżące potrzeby – np. wydawano koce, które przyszły z Irlandii. Nieistniejący dziś budynek fabryczny przy ul. Radomskiej (obok obecnego „żółtka”) stanowił siedzibę PCK.
Po II wojnie światowej wciąż kontynuowano naukę udzielania pierwszej pomocy na wypadek ewentualnych działań zbrojnych. W zakładach pracy zaczęły powstać Kluby Honorowego Dawcy Krwi, które masowo zaczęły upadać po 1989 roku. Dużym powodzeniem cieszyły się siostry PCK, opiekunki ludzi starszych, schorowanych, samotnych, którym pomagano w wypełnianiu codziennych obowiązków. Istniały tzw. punkty opieki, na czele których stała Władysława Kumaniecka.
Zagwarantowane wówczas finansowanie organizacji z budżetu państwa pozwoliło na rozwijanie dodatkowych inicjatyw i zatrudnienie etatowych pracowników.

Trudne czasy dla organizacji przyszły po 1989 roku. Rok wcześniej obowiązki prezesa Zarząd Rejonowego PCK w Starachowic objął dr Janusz Zakrzewski, który tę funkcję (z czteroletnią przerwą na zrobienie doktoratu) sprawuje do dziś.

– Po 89 roku większość zadań PCK przejęły ośrodki pomocy społecznej. PCK zostało pozbawione finansowania, trudno było się o cokolwiek doprosić, nawet na wynajem lokalu pod działalność nie mieliśmy pieniędzy. Tułaliśmy się po różnych miejscach, często zmieniając siedzibę. „Czerwony” w nazwie zaczął być utożsamiany z czasami komuny, od której chciano się odciąć definitywnie. Tymczasem główna zasada humanitaryzmu, w myśl której działamy jest nadal aktualna – uważa dr Zakrzewski, dodając, że wciąż czują się potrzebni, organizując zbiórki mebli, odzieży, żywności, przedmiotów codziennego użytku. – W oparciu o wolontariat i szkolne koła PCK prowadzimy zbiórki pieniędzy na statutową działalność. Prowadzimy akcje prozdrowotne wśród uczniów, naukę ratownictwa medycznego, honorowe krwiodawstwo wśród młodych.
– Jesteśmy potrzebni ze względu na 100-letnią tradycję. Ludzie wiedzą, gdzie mogą zwrócić się o pomoc. Wypracowaliśmy model tej pomocy, w oparciu o kontakt z pedagogami szkolnymi docieramy do dzieci i rodzin. Idea humanitaryzmu, która nam przyświeca na pewno funkcjonuje wśród części społeczeństwa. Widać to przy okazji różnych zbiórek, które są uruchamiane w razie potrzeby. W ludziach istnieje idea humanitaryzmu i chęć niesienia pomocy innym, mimo że niektórzy podchodzą do życia w sposób wyłącznie konsumpcyjny. Ten pierwiastek w ludziach jest. A niezależnie od ustroju politycznego PCK było jest i będzie – nie ma co do tego wątpliwości dr Zakrzewski.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Wiadomości

Najnowsze komentarze

Galerie

Najbardziej popularne

Wiadomości

Z cmentarza na scenę

Planowana budowa sceny na terenie Szlakowiska w Starachowicach będzie kosztowała więcej niż pierwotnie zakładano. Wydatki na ten cel zwiększono o prawie 12 tys. zł w celu wykonania barierek BHP zgodnie z opinią inspektora, jak również asfaltowania terenu w związku...

Komisja sprawdzi wniosek

Rada Miejska w Starachowicach powołała komisję doraźną do sprawdzenia zgodności wniosku mieszkańców o przeprowadzenie referendum. Zgodności wniosku z przepisami prawa przypatrzą się radni: Monika Nowak, Mariusz Konarski, Marcin Sowula, Włodzimierz Orkisz. Przypomnijmy, inicjatywa referendalna dotycząca budowy instalacji odzysku energii w...
Trwają prace przy fontannie w ciągu drogi Al. Armii Krajowej w Starachowicach. Mieszkańcy pytają, co i kto tam robi? - Zryta ziemia, kostka brukowa, co tam powstanie? - dopytują. Jak udało nam się ustalić inwestycja realizowana jest na zlecenie gminy Starachowice....

Butelkomat już działa

Jedna butelka czy puszka to jeden punkt a to równowartość 10 groszy, które można wymienić na bilet MZK lub do kina miejskiego. Tak wyglądają ogólne zasady działania automatu do skupu butelek plastikowych, który stoi w Urzędzie Miejskim w Starachowicach (ul....
W aktualnym wydaniu TYGODNIKA STARACHOWICKIEGO znajdziesz specjalny, bezpłatny wakacyjny dodatek "Starachowickie LATO 2019". Mnóstwo przydatnych informacji i ofert! Warto mieć to wydanie, by najlepiej wykorzystać wakacje w mieście i okolicy. Zapraszamy do kiosków i sklepów.

Ostatnio dodane

Najnowsze komentarze