PILNE: Zielono-czarni po latach wracają do IV ligi! Kidoń i Horna stawiają kropkę nad i

flash Gorące tematy Sport

To miał być jeden z ostatnich kroków, do zrealizowania upragnionego celu w postaci awansu do IV ligi świętokrzyskiej. I był. Ekipa Arkadiusza Bilskiego pokonała przed własną publicznością OKS Opatów 2:0, dzięki czemu na pięć kolejek przed końcem sezonu zapewniła sobie awans. Na ponowny taki sukces, w wykonaniu Staru Starachowice trzeba było czekać ponad 15 lat.

Po ostatnim gwizdku arbitra, była radość w obozie zielono-czarnych. Wielkiej fety i świętowania jednak nie byto. Na to z pewnością przyjdzie czas w ostatniej kolejce świętokrzyskiej klasy okręgowej, w której Star zagra u siebie. W sobotę, team Arkadiusza Bilskiego miał postawić stempel na awansie. Potrzebne były oczywiście do tego bramki. Wynik szybko, bo już w 10. minucie otworzył Artur Kidoń, który kończył spotkanie z czerwoną kartką na koncie. To efekt niesportowego zachowania na ławce rezerwowych. Skrzydłowy gospodarzy, po tym jak opuścił murawę, nie mógł pogodzić się z jedną z decyzji kieleckiego sędziego Krzysztofa Wiśniewskiego.

W końcówce szalę zwycięstwa na stronę Staru przechylił Maciej Horna, który popisał się świetnym uderzeniem z rzutu wolnego. Po jego strzale, golkiper OKS-u Opatów nie miał szans na skuteczną interwencję. – Wygrana z drużyną z Opatowa smakuje wyjątkowo. Star i jego kibice długo musieli czekać na awans do IV ligi. Stało się to po 16 latach. To szmat czasu w futbolu i w życiu każdego z sympatyków – powiedział trener zielono-czarnych, który postawił między słupkami na młodego i jeszcze niedoświadczonego bramkarza Dominika Dziułkę, dla którego był to debiut w meczu ligowym Staru.

  • Zespół ze Starachowic w ligowej hierarchii był wyżej. Mam nadzieję i wierzę w to, że awans stanie się bodźcem do jeszcze lepszej i bardziej wytężonej pracy. Dla zawodników, dla mnie jako trenera i wszystkich tych, którzy związani są z klubem. Meczami pokazaliśmy, że warto zainwestować w tych ludzi, warto dać im szansę. W drużynie jest wielu zawodników, którzy powinni szybko zaaklimatyzować się w nowych, już IV-ligowych warunkach – dodał Bilski.

Szkoleniowiec starachowickiego zespołu, po meczu z OKS-em już zapowiedział zmiany. – Na pewno będą one potrzebne. Taka jest piłka. Potrzeba nowej krwi. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Szacunek dla tych graczy, który awans wywalczyli już w 25. kolejce. Przed nami jeszcze 5 spotkań. Matematycznie już jesteśmy w IV lidze. W ostatnich meczach zrobimy wszystko, by rozstrzygnąć je na swoją korzyść. Takie słowa padły w szatni. Na pewno awans będzie smakował jeszcze lepiej, kiedy zakończymy rozgrywki na 1. miejscu w tabeli. Będzie to potwierdzenie dobrej dyspozycji całej ekipy. Starowi ten sukces się należał – zaznaczył szkoleniowiec gospodarzy. – Ostatnie, ligowe potyczki zapewne nie będą spacerkiem. W każdym ze spotkań trzeba będzie zostawić zdrowie na boisku i zagrać przede wszystkim skutecznie – dodał.

W sobotę, na stadionie przy Szkolnej, miejscowym skuteczności zabrakło. Gdyby w pierwszej połowie pokusili się o nią, wynik byłby zapewne wyższy. – Ci, którzy z nami zagrają postarają się napsuć nam krwi. Dla Staru nie będzie autostrady do bramki rywali. Istotne jest to, że zakończyliśmy mecz na zero z tyłu. Dominik Dziułka nie miał za wiele pracy, ale bronił skutecznie. Przed pierwszym gwizdkiem mówiłem o tym, że OKS Opatów to drużyna, która kulturą gry odbiega od innych, ligowych przeciwników. Mieliśmy świadomość tego, że nie będzie to łatwe starcie. Nasz golkiper świetnie zachował się w sytuacji z pierwszej połowy, w której sparował futbolówkę na poprzeczkę. Tak na dobrą sprawę, wynik mogli otworzyć goście. Stało się inaczej. Cieszymy się z wygranej i 3 punktów. Szacunek za to, że graliśmy swoje – mówił trener Bilski, który wytykał błędy popełnione przez jego podopiecznych.

  • Zanotowaliśmy zbyt wiele strat, które nie powinny się przytrafić. Usprawiedliwieniem takiego zachowania mógł być fakt, że nikt nie zabierze nam awansu. Przed meczem nie czuliśmy presji osiągnięcia dobrego wyniku. Rozprężenie się jednak wkradło. W drugiej połowie, należało zrobić wszystko, by wpuścić zespół na właściwe tory – zakończył Bilski.

Klasa okręgowa
*25. kolejka (11 maja)
STAR STARACHOWICE – OKS OPATÓW 2:0 (1:0)
1:0 Artur Kidoń (10), 2:0 Maciej Horna (80)
Sędziował: Krzysztof Wiśniewski (Kielce)
STAR: Dziułka – Kania, Gębura, Nowocień, Guz (46. Niewczas), Horna, Kidoń Ż CzK 75 min. (69. Sokół), Gołyski, Stachura, Kosztowniak (84. Strzelec), Anduła (75. Zięba). Trener: Arkadiusz Bilski.

Czy wiesz, że…
Gościem specjalnym sobotniego spotkania pomiędzy drużyną trenera Arkadiusza Bilskiego, a OKS-em Opatów był Szymon Tomasik, autor popularnego na Facebooku portalu „Pociąg do futbolu”. Star Starachowice jako jeden z wielu klubów z Polsce znalazł uznanie w oczach współpracownika oficjalnego kanału Polskiego Związku Piłki Nożnej „Łączy nas piłka”.

  • W 2019 roku, z okazji 100-lecia PZPN, oglądamy i zachęcamy do obejrzenia na żywo 100 oficjalnych, rozgrywanych w Polsce spotkań. Jak było na jednym z nich? Zapraszamy do lektury na stronie internetowej www.laczynaspilka.pl – powiedział Szymon Tomasik, który przekazał na ręce członka zarządu Staru Rafała Obrębskiego, pamiątkowy proporczyk.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.