Z juniorów do seniorów. Bartosz Szydłowski lekarstwem na skuteczność Staru? [ZDJĘCIA]

flash Gorące tematy Sport

Wykasować jak najszybciej z pamięci wyjazdową porażkę z Orliczem Suchedniów i wygrać, sprawiając kibicom miły, świąteczny prezent – z takim zamierzeniem przystępowali do sobotniej potyczki ze Spartą Kazimierza Wielka, gracze Staru Starachowice. Lider świętokrzyskiej klasy okręgowej potrzebował 21 minut do tego, by otworzyć wynik. Z dobrej strony, w drużynie gospodarzy zaprezentował się Bartosz Szydłowski, który jako trzeci wpisał się na listę strzelców.

Do momentu, kiedy to starachowiczanie objęli prowadzenie, niewiele zanosiło się na to, że to zespół Arkadiusza Bilskiego jako pierwszy będzie bliski zdobycia bramki. Goście nie stworzyli zbyt wielu klarownych okazji, ale przynajmniej w pierwszych minutach meczu okazali się niebezpiecznym rywalem.

  • O przeciwniku wiedzieliśmy sporo. Sprawdziło się to, co zakładaliśmy przed pierwszym gwizdkiem arbitra – powiedział szkoleniowiec zielono-czarnych. – Sparta to zespół, który dobrze potrafi operować futbolówką. Potwierdziło się również to, że formacja defensywna rywala nie jest najmocniejszą stroną. Każda, dobrze zagrana prostopadła piłka, pozwalała nam stworzyć okazje do tego, by wpisać się na listę strzelców. Różnica jest taka, że to Star był bardziej konkretny w sytuacjach – zaznaczył trener Bilski, który w Wielką Sobotę nie mógł skorzystać z Emila Gołyskiego.

Rozgrywającego starachowickiej ekipy zatrzymały obowiązki rodzinne. – Goście dobrze grali w piłkę do 20-25 metra przed naszą bramką. Później brakowało wykończenia akcji lub ostatniego podania. Dla nas dobrze. Sparta napsuła nam sporo krwi. Popełniliśmy zbyt wiele indywidualnych błędów, które sprawiły, że było nerwowo. Gdyby przeciwnik był bardziej skuteczny, stracilibyśmy gole. Wynik cieszy, ale mamy świadomość tego, jak wiele jest jeszcze do poprawy jeśli chodzi o grę. Każde przyjęcie i prowadzenie piłki skutkowało stratą. Przed meczem mówiliśmy o tym. W przerwie również. Mieliśmy grać na dwa kontakty – podkreślił szkoleniowiec zielono-czarnych.

Powodem do zadowolenia dla trenera Staru jest powrót do zdrowia, kontuzjowanych jeszcze do niedawna zawodników. W drugiej połowie na murawie pojawił się m.in. Dariusz Anduła. W wyjściowej 11 znalazło się natomiast miejsce dla Michała Stachury. – Nasza kadra wygląda inaczej. Widać było jednak, że dawno nie przebywali ze sobą na boisku. Na pewno chciałoby się, aby ta sytuacja zmieniła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tak szybko to się jednak nie zadziała. Futbol bywa brutalny. W naszym przypadku czas pracuje na korzyść – mówił trener Bilski.

Autorem bramki na 3:0 był Bartosz Szydłowski, które jeszcze w czwartek rozgrywał mecz w zespole juniorów, w Makroregionalnej Lidze U-19. Star/Juventa przegrał 1:5 z Orlętami Radzyń Podlaski, ale jedyne trafienie przyjezdnych było dziełem m.in. Szydłowskiego. Młody napastnik zdecydował się na strzał, który odbił golkiper gospodarzy, jednak wobec dobitki był już bez szans. W sobotę Szydłowski, błysnął nie tylko skutecznością. Podobać mógł się sposób w jaki dochodził do sytuacji strzeleckich.

– Po meczu z Orliczem mówiłem, że brakuje nam napastników. Z konieczności na tej pozycji wystąpił Artur Kidoń. Bartosz jest osobą, która moim zdaniem jest już gotowa na grę w seniorach. Do tej pory, większość spotkań grywał w drużynie juniorów. Chciałbym aby z nami został na dłużej. Jego zachowania, dojrzałe i seniorskie pozwalają stwierdzić, że stać go na występy nawet na wyższym niż klasa okręgowa poziomie – podkreślił Bilski, który zwracał również uwagę na przygotowanie motoryczne Szydłowskiego. – Szybkość była jego atutem. Ważne by swoje atuty wykorzystywał. Wie nad czym ma pracować, by swoją grę przenieść na jeszcze wyższy pułap – zakończył szkoleniowiec zwycięskiego teamu.

Klasa okręgowa
*21. kolejka (20 kwietnia)
STAR STARACHOWICE – SPARTA KAZIMIERZA WIELKA 3:0 (2:0)
1:0 Artur Kidoń (21), 2:0 Maciej Horna (29), 3:0 Bartosz Szydłowski (65)
Sędziował: Dominik Wrona (Kielce)
STAR: Bzymek – Kosztowniak, Gębura, Kania, Niewczas (86. Strzelec), Horna (86. Sokół), Wójtowicz, Stachura (79. Zięba), Nowocień, Kidoń Ż (74. Guz), Szydłowski (70. Anduła). Trener: Arkadiusz Bilski.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.