Pechowy, trzynasty dzień kwietnia. Horror mieszkańców gminy [ZDJĘCIA]

flash Gorące tematy Okolice

Nieszczelny przewód kominowy, a być może awaria pieca, znajdującego się w środku to dwie najbardziej prawdopodobne przyczyny pożaru, do jakiego doszło w sobotnie (13 kwietnia) popołudnie – dowiedział się TYGODNIK. W Parszowie, przy ul Kamieniczki paliła się wiata garażowa.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do starachowickiej straży pożarnej ok. godz. 16.30. Na miejscu błyskawicznie pojawiły się trzy zastępy z jednostki ratowniczo-gaśniczej oraz zastęp z JRG Skarżysko-Kamienna i druhowie ochotniczych straży pożarnych z Paszowa, Marcinkowa, Wielkiej Wsi i Wąchocka. Szybko okazało się, że pożarem objęty jest budynek wiaty garażowej o konstrukcji drewnianej kryty blachą trapezową.

  • Działania ratowników polegały m.in. na: zabezpieczeniu miejsca, odłączeniu zasilania w energię elektryczną w skrzynce rozdzielczej znajdującej się w budynku mieszkalnym – relacjonował mł.bryg. Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Strażacy wyposażeni w aparaty ochrony dróg oddechowych, wynieśli nadpalone elementy konstrukcji i wyposażenia na zewnątrz. Przelano je wodą. Akcja była o tyle niebezpieczna, że w pomieszczeniu znajdowała się 11-kilogramowa butla z gazem propan butan. – Jej temperatura była stale monitorowana przy pomocy kamery termowizyjnej. Po zakończeniu działań budynek został skontrolowany, m.in. po to by wykluczyć ukryte zarzewia ognia – tłumaczył rzecznik Nyga.

O sporym szczęściu może natomiast mówić użytkownik spalonego obiektu. 40-latek został przebadany przez zespół ratownictwa medycznego. Nie wymagał on jednak hospitalizacji. W akcji trwającej 2 godziny uczestniczyło 31 strażaków.

fot. KP PSP Starachowice

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.