Wodociągowe udziały oczkiem uwagi

flash Starachowice

Zbycie udziałów Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Starachowicach było przedmiotem spotkania, do którego zaprosiło mieszkańców Stowarzyszenia Inicjatywa dla Starachowic.

Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Starachowicach jest spółką, w której udziały mają cztery samorządy: Starachowice są większościowym udziałowcem 80 proc., Wąchock – 15 proc., Brody – 3,5 proc. i Mirzec 1,5 proc.
Temat sprzedaży udziałów PWiK, poruszony na spotkaniu z mieszkańcami, pojawił się ok. rok temu.

Jak mówi Zbigniew Kroczek, ze Stowarzyszenia Inicjatywa dla Starachowic, gmina Starachowice chce zbyć udziały na 17 mln zł.

– Udziały będą wykupywane stopniowo w celu ich umorzenia. Majątek spółki zostanie pomniejszony o wartość wykupu (wartość kapitałowa zakładu w wysokości 77 mln zł o 20 mln zł się uszczupli). 23 mln zł to kwota, którą można uzyskać z tej transakcji. Wykup nastąpi najwcześniej po trzech latach, do 20 lat. Po wykupie inwestor, przestaje być udziałowcem spółki – informował mieszkańców. – W sierpniu ub. roku PWiK wyłoniło wspólnika mniejszościowego. W tej transakcji mieli brać udział wszyscy wspólnicy, teraz przetarg organizują tylko Starachowice i Wąchock. Mirzec i Brody się wycofały. Pytanie dlaczego? Polski Fundusz Rozwoju, który ma wykupić udział w PWiK to instytucja mająca zastąpić unijną dotację. Ma pomagać samorządom, które mają pomysły na inwestycje, ale są mocno zadłużone. Program skierowany jest do 250 samorządów a tylko nieliczne zdecydowały się w to wejść. To spółka będzie spłacała udziały a nie miasto. Jest zbyt wiele niewiadomych, których konsekwencje będą ponosić przyszłe pokolenia – mówił Z. Kroczek.
O odpowiedź na pytanie, na jakim etapie jest planowana transakcja i dlaczego pozostali udziałowcy się z niej wycofali poprosiliśmy Jerzego Miśkiewicza, prezesa firmy wodociągowej.

– Pozostali udziałowcy nie wykazali zainteresowania, gdyż w założeniu jest zbycie nie więcej niż 30 proc. Patrząc na strukturę udziałów, dla mniejszościowych udziałowców kwota do uzyskania byłaby niewielka. Te 30 proc. gwarantuje, że nie ma mowy o utracie kontroli nad przedsiębiorstwem, czego obawia się gmina Brody, mówiąc o zagrożeniu wyprzedaży majątku – mówi J. Miśkiewicz. – Póki co umowa z inwestorem (który przedłużył termin na jej podpisanie do 30 września br.) nie może być podpisana, gdyż trzy uchwały (o zmianie liczby wspólników, zbyciu udziałów i uprzywilejowaniu gm. Mirzec i Brody – poprzez potrojenie ich udziałów) podjęte przez Zgromadzenie Wspólników zostały zaskarżone. Sprawa jest w sądzie. Sąd Gospodarczy w Kielcach będzie to procedował. To nam bardzo skomplikowało sytuację, ale myślę, że sobie z tym poradzimy. Czekamy na termin rozprawy.

Przypomnijmy, zbycie udziałów w PWiK i pozyskane w ten sposób pieniądze mają iść na wkład własny do ewentualnej budowy wiaduktu i mieszkań socjalnych.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.