„Tajemnicza” targowica i budżetowe” baseny?

flash Starachowice


Wspólne plany
Za nami pierwsze spotkanie nowego Stowarzyszenia „Inicjatywa dla Starachowic” z mieszkańcami miasta. Do Spółdzielczego Domu Kultury, gdzie odbywało się spotkanie dyskusyjne przybyło kilkadziesiąt osób, w tym kilku radnych miejskich i powiatowych oraz mieszkańcy Starachowic.
O pomysłach nowego Stowarzyszenia oraz o tym co założycielom i członkom nowego Stowarzyszenia nie podoba się w poczynaniach miejskich władz, mówił Zbigniew Kroczek, prywatny przedsiębiorca, współtwórca „Inicjatywy”.
– Pierwsze miesiące nowej kadencji władz są zaskoczeniem dla wielu mieszkańców. Sposób i jakość obsadzania stanowisk, kryzys mentalny, brak logiki w wydawaniu pieniędzy – temu wszystkiemu chcemy się bliżej przyjrzeć i wskazać przyczyny takich sytuacji. Nie możemy dojść do porozumienia z władzami, a nie chcemy sporów politycznych. Nie chcemy by nas mieszkańców stawiano przed faktami dokonanymi, by decydowano bez naszej wiedzy. To my jako mieszkańcy płacący podatki jesteśmy pracodawcami prezydenta. Jako Stowarzyszenie mamy propozycję skierowaną zarówno do władz miejskich jak i powiatowych: by powstał zespół, którego zadaniem byłoby wspólnie wypracowanie oferty skierowanej do mieszkańców i tych którzy chcą się tutaj osiedlić, opracowanie jasnego i przejrzystego planu inwestycji, które powinny zostać zrealizowane w tej kadencji. Pierwszym zadaniem takiego zespołu byłoby przeanalizowanie projektów, które we wcześniejszych latach były wykonane, planowane, a niezrealizowane. Nasze urzędy pracują jak niszczarki. Wiele projektów, na przygotowanie których wydano spore pieniądze ląduje w koszu. Dla przykładu podam, że od 2017 r. starachowicki Urząd Miejski ogłosił 182 przetargi, z czego aż 51 zostało unieważnionych. Dla przykładu sąsiednia gmina Pawłów w tym samym okresie ogłosiła 49 przetargów, a unieważniła tylko 8. Trzeba wiedzieć, że koszt takiego przetargu waha się od kilkunastu do kilkuset tysięcy złotych. Ile pieniędzy zostało przez to straconych? Dlaczego w innych gminach umie się absorbować pieniądze unijne, dlaczego zamiast burzyć budynki przekształca się je w inne użyteczne miejsca, a u nas nie? – pytał.
Koncepcje
Zdaniem Z. Kroczka zespół miejsko-powiatowy powinien zająć się także pomysłami na zagospodarowanie budynków po byłych gimnazjach, zagospodarowaniem budynku po szkole społecznej czy sprawą ośrodka gimnastyki korekcyjnej. – Trzeba zająć się również sprawą pałacyku. Miało być tam zorganizowane centrum biznesu z salą konferencyjną itd. Pytanie jednak kto by z niego korzystał, kogo w Starachowicach na to stać? Większe firmy mają swoje . Poza tym takie centrum trzeba mieć za co utrzymać. Pomysł jak dla mnie z kosmosu. Pieniądze na projekty poszły, plany nie wypaliły. Trzeba w końcu zająć się także budynkiem starego szpitala. Jeśli nie da się sprzedać, to może trzeba wyburzyć i sprzedać plac. My widzimy tam mieszkania dla osób starszych. Ważnym tematem jest także budowa hali sportowej przy ZSZ nr 3. Nie chcę wnikać kto wcześniej zawalił sprawę, ale mam tu program z którego można uzyskać dofinansowanie na tego typu inwestycje. Wnioski trzeba składać do końca marca.
Zespół miałby także opracować pomysły na: zagospodarowanie budynku po III LO, byłym starostwie, termomodernizację budynków ponadgimnazjalnych, modernizację stadionu miejskiego, poprawę układu komunikacyjnego z budową obwodnicy Starachowic i wiaduktem z południa na północ, budowę odnawialnych źródeł energii.
Mieszkania, targowica, baseny…
Zdaniem członków Stowarzyszenia duży nacisk powinno się położyć na budowę mieszkań socjalnych i komunalnych. – Nie rozumiem dlaczego unieważniono przetarg na 101 mieszkań socjalnych przy ul. Kościelnej . Mieli tam przenieść się mieszkańcy Bugaju, by z kolei uwolnić tamtejsze tereny pod inwestycje. Skończyło się na pomysłach – mówi Z. Kroczek.
Skąd wziąć pieniądze? Gdzie ich szukać? – Przede wszystkim u siebie. Ograniczyć do minimum liczbę opracowań, projektów. Przygotować wieloletni plan inwestycyjny.
– Modernizacja targowicy – jak dla mnie temat tajemniczy. Pierwszy przetarg odbył się w 2017 r. Targowica miała pięknie wyglądać, teren miał być zadaszony, ogrodzony, wyłożony kostką. Pierwszy przetarg został unieważniony, a kolejny projekt był już w okrojonej wersji. Zrezygnowano z tak ważnego zadaszenia, które posiada większość nowoczesnych placów targowych. Chodziło o zwiększenie komfortu kupujących i sprzedających, a tak nadal mamy tak jak było. Dodatkowo okazało się, że zmodernizowana została tylko część placu targowego, a inwestycja kosztowała ponad 3 miliony złotych. Czy modernizacja była powiązana ze sprzedażą działki McDonaldowi? Czy remont był potrzebny po to by dozbroić działkę dla McDonalda? Jesteśmy dalecy od tworzenia sensacyjnych historii, ale wystarczyło nie opowiadać, że chodzi mieszkańców, którzy brodzą w błocie, bo nie ma odwodnienia, ale o dozbrojenie działki pod inwestycję.
Z. Kroczek mówił także o basenach letnich, które jego zdaniem nie do końca są trafionym pomysłem. – Zadałem sobie trochę trudu i zapytałem w firmach, które zajmują się budową i okazuje się, że takie baseny w ich slangu nazwane są basenami budżetowymi! Dlaczego? Bo nikt rozsądny nie wyda tyle pieniędzy na taki basen! Na to może pozwolić sobie tylko budżetówka! Przy okazji chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestię dotyczącą tego jak miasto nie umie zarabiać i jak traci pieniądze. Gdy latem w pobliżu basenów organizowany był koncert zarówno basen odkryty jak i kryta pływalnia były na trzy dnia zamknięte! Akurat wtedy kiedy na koncert przybyło tyle osób! – mówił.
Głos zabrał radny miejski Tomasz Andrzejewski, który w imieniu klubu radnych PiS zadeklarował chęć współpracy ze Stowarzyszeniem i wszelką pomoc w ustaleniu hierarchii celów i opracowania wizji dla miasta.
Eugeniusz Majchrzyk, społecznik, były wiceprezydent miasta wspomniał natomiast, że to nie tylko prezydent jest winien takiemu stanowi rzeczy, ale przede wszystkim radni, którzy zostali wybrani przez mieszkańców to reprezentowania ich interesów. – Radni ruszcie się do odpowiedzialnej pracy. Ja rokrocznie przedstawiałem radnym koncepcje strategii dla miasta, zapraszałem do współpracy.
Radnych w obronę wzięła Joanna Główka, która przez kilka kadencji zasiadała w Radzie Miejskiej, a obecnie jest radną powiatową. – Nie jest tak, że tylko podnosimy rękę ale pomagamy ludziom. Od kilku lat walczę o mieszkania socjalne. Ludzi nie obchodzą parki czy ścieżki rowerowe.
Członkowie Stowarzyszenia planują już kolejne spotkanie.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.