Płynie dla Orkiestry Owsiaka

flash Starachowice

Justyna Radomska-Chodorowska, starachowiczanka mieszkająca w Londynie podjęła wyzwanie na rzecz wsparcia Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przez dziewięć miesięcy chce przepłynąć 280 km w ramach 28. finału WOŚP. W rodzinnym mieście rozpoczęła swoje wyzwanie.

Starachowiczanka wystartowała w piątek, 12 kwietnia na Basenie Miejskim w Starachowicach. Na rodzimej pływalni pokonała pierwszy dystans 2 km 800 metrów. W tym ważnym momencie towarzyszyli jej członkowie Starachowickiego Klubu Morsów Wektor pływając w każdą niedzielę na Piachach.

Justyna Radomska-Chodorowska (37 lat) przez dziewięć miesięcy chce przepłynąć 280 km w ramach 28. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Każdego miesiąca chce przepłynąć 28 km a ostatnie 28 km w dniu finału czyli 12 stycznia 2020 roku. Jej działania dokumentowane będą na FB na jej własnym wydarzeniu „28km na 28 Finał WOŚP”.

Skąd taki pomysł i dlaczego pływanie?

  • Od zawsze wspierałam WOŚP. Kiedyś z gitarą a po wyjeździe do Anglii poprzez internetowe zbiorki – mówi o swoich motywach. – Pierwsze finały były zabawą, ale kiedy zostałam Mamą a mój syn był badany sprzętem, z oklejonym dobrze znanym mi serduszkiem, wtedy Wielka Orkiestra nabrała dla mnie nowego znaczenia.

Od dwóch lat wraz z przyjaciółką, Justyna Radomska-Chodorowska wspiera Prince`s Trust i British Heart Foundation.

  • Dla osób z chorobami serca oraz młodzieży z trudnym życiowym startem, przejechałyśmy rowerem 90 i 150 km – mówi o swoich pobudkach do bezinteresownego pomagania. – Tragedia podczas tegorocznego finału sprawiła, że znów zmienił się dla mnie charakter Wielkiej Orkiestry. Myślę, że uderzyło to we wszystkich z ogromną siłą a ja poczułam potrzebę wsparcia już nie tylko finansowo, ale zrobienia czegoś więcej.

A że od dziecka bardzo kocha pływanie, bardzo zależało jej na tym, żeby połączyć te dwie rzeczy.

  • Początkowy plan ograniczał się do przepłynięcia 28 km w dniu 28 finału – „na spółkę” z Anią, która zgodziła się do mnie dołączyć i wspomóc. Pomysł 280 km wyszedł od znajomego Simona, którego serdecznie pozdrawiam. Zasugerował, że poprzez zwiększenie trudności, wyzwanie stanie się dla mnie bardziej wartościowym. Tak zrodził się pomysł odległości 280 km pomiędzy symbolicznymi punktami na mapie. Bardzo zależało mi, żeby miejscem docelowym był Gdańsk i podskoczyłam z radości, kiedy okazało się, że z Gdańska do siedziby WOŚP w Warszawie w linii prostej jest 283 km! – opowiada, nie mając wątpliwości, że nie ma w tym ani cienia przypadku. – Wtedy już spontaniczny telefon do Ilony Traczyk, szefowej starachowickiego sztabu WOŚP i pięć dni później jestem tu w Starachowicach, w rodzinnym mieście, gdzie rozpoczynam swoje wyzwanie – mówi dniu startu. – Od 12 kwietnia zostaje nam równe 9 miesięcy do Finału 2020. A ja wypływam (no prawie) z Warszawy.

W ciągu kilku dni powinna być dostępna strona, na której będzie można śledzić poczynania Justyny i jej wirtualna podróż.

  • Gdyby ktoś chciał podrzucić po drodze jakieś ciasteczko, to ja z największą przyjemnością skorzystam – żartuje zachęcając tych, którzy chcieliby dołączyć do akcji. – Można mnie znaleźć na facebooku na „28km na 28 Finał WOŚP”. Po co to? Do końca świata i o jeden dzień dłużej?

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.