Co sądzimy o niedzielach bez handlu?

flash Rozmaitośći Starachowice

Za nami już kilka niehandlowych niedziel. Jak oceniają wprowadzony w życie pomysł kupujący, a jak sprzedający? Jak sytuacja wygląda w galeriach handlowych, a jak w małych sklepikach? Co sądzą sami pracujący?

Obroty nie spadają, a rosną!

O ocenę sprzedaży po wejściu w życie niehandlowych niedziel, zapytaliśmy m.in. przedstawiciel największej w Starachowicach galerii handlowej „Galardia”.

  • Ograniczenie handlu w niedziele nie wpłynęło na liczbę odwiedzających Centrum Galardia w marcu br. – mówi Katarzyna Kocińska, Asset Manager z firmy Balmain Asset Management, odpowiedzialnej za starachowickie centrum.
  • W ub. miesiącu odnotowaliśmy wzrost liczby odwiedzających nas klientów o ponad 35%, w porównaniu z poprzednim rokiem, co pozwala nam z optymizmem patrzeć w przyszłość. Na osiągane przez Centrum rezultaty wpływa wiele czynników m.in. szeroka oferta sklepów i punktów usługowych, akcje marketingowe, których staramy się organizować jak najwięcej i dbać by były one różnorodne oraz komunikacja, w tym ta prowadzona na stronie internetowej i profilu Facebook, gdzie nasi klienci mogą znaleźć wszystkie aktualne informacje o tym co dzieje się w Centrum. Warto w tym miejscu również zauważyć, że w niedziele objęte przepisami ustawy o ograniczeniu handlu, nasze Centrum nie jest całkowicie zamknięte. Kino Helios działa zgodnie z repertuarem a lokale gastronomiczne i sala zabaw dla dzieci czynne są w godzinach 10:00 – 20:00. Dzięki tym wszystkim działaniom oferta Centrum jest bardzo atrakcyjna dla klientów, a tym samym skłania kolejnych najemców do otwarcia swoich sklepów właśnie w Starachowicach.

Zakupy w piątek i w sobotę

W Centrum Galardia zauważalne są już jednak pewne zmiany w przyzwyczajeniach zakupowych klientów, które są wynikiem ograniczenia handlu w niedziele. – W poprzednich miesiącach, do lutego br., nasze Centrum było najczęściej odwiedzane w soboty i niedziele. Obecnie ten trend uległ zmianie i większość klientów przyjeżdża na zakupy do Galardii w piątki i soboty. Jest to jednak dopiero początek zmian i kolejne miesiące trzeba poświęcić na dalsze obserwacje oraz wyciąganie wniosków dot. zachowań zakupowych klientów i prowadzonych przez nas działań – dodaje Joanna Zdyb, dyrektor Centrum Handlowego Galardia.

Wyrobionego zdania nie mają jeszcze natomiast przedstawiciele marketów Biedronka. – Biorąc pod uwagę skalę naszej sieci – 2823 sklepy w ponad 1000 polskich miast i miejscowości – jest zdecydowanie zbyt wcześnie na jakiekolwiek podsumowania – poinformowano nas w Biurze Prasowym Jeronimo Martins Polska S.A. – W trosce o komfort klientów wydłużyliśmy czas otwarcia sklepów w całej Polsce, w każdy piątek i sobotę o godzinę. Zmiana ta dotyczy również placówek zlokalizowanych w Starachowicach, które otwarte są do godz. 22.00, zaś sklep przy ul. Hutniczej jest czynny w piątki i soboty do godz. 23:00. Zadbaliśmy również o to, by dzięki zwiększonym obsadom w naszych sklepach w piątki i w soboty, w godzinach szczytu w każdym z tych dni wszystkie kasy były otwarte – dodają.
Po co mi wolna niedziela przed… pracującą nocą!

Z niehandlowych niedziel nie są zadowoleni wszyscy pracownicy marketów. Wolą wypowiadać się anonimowo. – W piątek i w sobotę trzeba zostać dłużej w pracy, a my jako pracownicy nie idziemy przecież do domów o godzinie zamknięcia sklepu, tylko zostajemy jeszcze aby posprzątać czy ułożyć towar na półkach. W niedzielę za to przychodzimy na trzecią zmianę. Co to za wolna niedziela, kiedy trzeba iść na noc do pracy? Nie wiadomo czy korzystać z niedzieli i być z rodziną czy spać przed pójściem do pracy. Dla mnie do żadne udogodnienie – mówi pracownica „Biedronki”.

W Biurze Prasowym Biedronki zapytaliśmy także o celowość przychodzenia pracowników na nocną zmianę. – W odpowiedzi na pytanie o system zmianowy, informujemy, że trzecia zmiana funkcjonuje jedynie w sklepie przy ul. Hutniczej 3 w Starachowicach. Wynika to z lokalizacji tej placówki, która jest często odwiedzana przez klientów, a jednocześnie posiada ograniczoną powierzchnię. Dlatego zdecydowaliśmy się na wdrożenie takiego rozwiązania już w 2015 r., czyli jeszcze na długo przed wprowadzeniem przepisów o ograniczeniu handlu w niedziele – czytamy w komunikacie.

Lody, napoje…

Całkiem w innym świetle przedstawia się sytuacja w małych sklepach, które mogą być czynne w niedziele pod warunkiem, że sam właściciel stoi tego dnia za ladą. – W małych sklepikach ta zmiana jest nieodczuwalna – twierdzi Krzysztof Sławek, właściciel sklepu w Pawłowie. – Większe zakupy ludzie robią w supermarketach i może tam ruch przed niedzielą jest rzeczywiście wzmożony. Z mojego punktu widzenia jest dobrze, bo w taką niedzielę niehandlową jeśli coś w domu się skończy a jest potrzeba by to kupić ludzie przyjdą do małego sklepiku, który jest otwarty. Najwięcej sprzedaje się wtedy lodów, napojów czy piwa. Ludzie idą na spacer, tak jak to miało miejsce w ostatnie niedziele, więc kupują loda czy jakiś napój – mówi.

Przypominamy, zakupów nie zrobimy:
22 kwietnia
13 i 20 maja
10 i 17 czerwca
8, 15 i 22 lipca
12 i 19 sierpnia
9, 16 i 23 września
14 i 21 października
11 i 18 listopada
9 grudnia

1 Komentarz dla “Co sądzimy o niedzielach bez handlu?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.