- Czy Piachy "kwitną" podobnie, jak wody Zalewu Brodzkiego? - z niepokojem pytają mieszkańcy, zastanawiając się nad możliwością korzystania z urokliwego akwenu.
Letnia aura w pełni, lada dzień wakacje, amatorów wodnych kąpieli już nie brakuje. Ci, którzy jeszcze przed rozpoczęciem sezonu zdecydowali się na rekreację na Piachach są zaniepokojenie stanem wody w starachowickim zbiorniku.
- Woda w Piachach wygląda podejrzanie. Zielona niczym kwitnący zbiornik brodzki - stwierdza Czytelnik. - Żeby się nie okazało, że nie zostanie dopuszczony do kąpieli, bo już Lubianka jest niedostępna. To by był fatalny scenariusz na wakacje. Ciekawe, co jest przyczyną tego zakwitania? - pyta mężczyzna, sugerując, że to robota wędkarzy, którzy wrzucają ogromne ilości zanęty do wody.
Służby Sanepidu nie miały wcześniej informacji o rzekomych zakwitach.
- Sprawdzimy to - zadeklarowała Ewa Dróżdż, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Starachowicach. - Pierwsze próby wody z kąpieliska, zgodnie z planem, zostaną pobrane 17 czerwca. Póki co zbiornik nie jest dopuszczony do kąpieli. Sezon rozpoczyna się wraz z nadejściem wakacji, 21 czerwca.
Wędkarze jednak zauważyli różnicę.
- Też zauważyłem inny kolor wody. Sami zastanawiamy się dlaczego, ale raczej na pewno nie jest to przyczyna taka sama jak w Brodach. Tu raczej warunki pogodowe robią swoje, zimno, ciepło na zamianę - mówi Edward Szewczykowski, prezes PZW w Starachowicach. - Wszystkie zanęty są ekologiczne, poza tym nie ma zakazu nęcenia, dlatego to też nie ta przyczyna. Był glon pływający, który opadł na dno i teraz jest ta zielonkawa poświata. Sanepid będzie prowadził badania, to powie, co to jest.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze