Przygotuj samochód na zimę

Motoryzacja

Przed nami pora roku zdecydowanie najtrudniejsza dla każdego samochodu. Pojawi się śnieg, drogi będą śliskie, mokre i pełne pośniegowego błota. Niebagatelne znaczenie będzie miała też niska, często ujemna temperatura. Żeby auto przetrwało ten niełatwy czas, należy je odpowiednio przygotować. Przedstawiamy kilka wskazówek, które warto wcielić w życie.

Na początku eksperci radzą zadbać o część wizualną pojazdu. Pierwszym krokiem powinno być gruntowne, dokładne umycie całego samochodu. Do tego należy dodać staranne woskowanie, bo to chroni samochód przed niską temperaturą, a także matowieniem lakieru. Przy okazji – za pomocą silikonu w sprayu lub wazeliny technicznej – trzeba posmarować wszelkie uszczelki, osłony gumowe oraz klapy bagażnika. Sprawi to, że sól drogowa, która jest szkodliwa dla elementów metalowych samochodu, nie dostanie się w niewłaściwe miejsca.

Akumulator lubi ciepło

Potem zaglądamy pod maskę auta. Tam zaczynamy od sprawdzenia nie tylko ilości, ale również jakości płynów, przede wszystkim chłodniczego i hamulcowego. – Tu jednak warto o pomoc poprosić ekspertów. Mechanik samochodowy sprawdzi, czy mają one odpowiednią temperaturę zamarzania oraz wrzenia. Służą temu specjalne narzędzia, których raczej brakuje w przydomowych garażach. A te czynniki mogą mieć duże znaczenia dla kryzysowych sytuacji, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć zimą na drogach – radzi Tomasz Wdowski, doradca serwisowy Folwarku Samochodowego, autoryzowanego dealera Hyundai, Mitsubishi oraz Suzuki, który mieści się w Kielcach.

W przypadku aut, które mają już co najmniej kilka lat, warto sprawdzić stan akumulatora. Jeżeli nagle odmówi on nam posłuszeństwa, nie ruszymy samochodu nawet o metr. Z tego powodu dobrze jest zbadać w serwisie stan naładowania baterii i moc rozruchową. Można to uczynić za sprawą specjalnego testera. Przy okazji warto skontrolować instalację elektryczną pojazdu. Często o wadliwości akumulatora decyduje zwarcie w instalacji lub problemy z alternatorem.

– A jeżeli zostawiamy samochód na jakimś czasie na mrozie, na przykład na kilka dni, można zabrać akumulator do domu. Cieplejsza temperatura zdecydowanie lepiej wpływa na jego żywotność – mówi Wdowski. Pamiętajmy, że akumulator odłączamy zaczynając od klemy minusowej, potem plusowej. Podłączamy w odwrotnej kolejności. Sugeruje się, by każdy właściciel samochodu wymieniał akumulator na nowy co 4-5 lat.

Świece odpowiedniej jakości

Właściciele aut z silnikami Diesla powinni szczególną uwagę zwrócić na stan świec żarowych. Odpowiadają one za wstępne podgrzanie komory spalania. Uruchamiają się po przekręceniu kluczyka, w trakcie jazdy już nie pracują. W serwisie trzeba zbadać, czy odpowiednio dobrze się nagrzewają. Jeżeli ich stan będzie nie najlepszy, nie będziemy w stanie odpalić silnika.

Z kolei świecie zapłonowe, które znajdują się w samochodach z silnikami benzynowymi, należy wymieniać po okresie zalecanym przez producenta samochodu. Zwykle odbywa się to przy przebiegu od 60 do 120 tys. km. Ich wadliwość również wpływa na problemy z odpaleniem silnika oraz dodatkowo jego nierównej pracy i wrażeniu szarpania, szczególnie podczas przyspieszania na drodze.

Pamiętajmy o ciśnieniu

Powinnością każdego kierowcy jest także regularne badanie ciśnienia w kołach. Wraz ze spadkiem temperatury powietrza, ciśnienie zmniejsza się. – To wpływa na zwiększone spalanie, a także szybsze zużywanie się ogumienia. To z kolei przyczynia się do trudności z kierowaniem samochodu. Ciśnienie w oponach sprawdzajmy co 2-3 tygodnie, a także obowiązkowo przed każdym długim wyjazdem. Opony można napompować nie tylko powietrzem, ale też azotem. To ciekawe rozwiązanie, bo utrzymuje on odpowiednie ciśnienie kilkakrotnie dłużej niż powietrze – mówi Wdowski.

Ciśnienie najprościej sprawdzić na stacji benzynowej przy użyciu kompresora. Pamiętajmy, że koła powinny być przy tym zimne, a po tej wykonaniu czynności ciśnienie w każdej parze jednakowe. Informację o tym, jaka wartość ciśnienia jest prawidłowa dla naszego auta, znajdziemy najczęściej na wewnętrznej stronie klapki wlewu paliwa, na nalepce przy słupku bocznym, w schowku albo w instrukcji obsługi pojazdu.

Światła to kolejny element wymagający gruntownego sprawdzenia. Jeżeli reflektory są źle ustawione, to nie będą dobrze oświetlać drogi lub mogą oślepiać kierowców samochodów jadących z przeciwka. Ich ustawienie koniecznie trzeba wykonać w stacji diagnostycznej, za pomocą specjalnego urządzenia pomiarowego.

Sprawne hamulce to bezpieczeństwo

Wycieraczki to przede wszystkim potrzeba sprawdzenia, czy guma na piórach nie jest rozcięta, naderwana lub sparciała. Wtedy konieczna jest wymiana. Trzeba to zrobić także wtedy, gdy wycieraczki piszczą, zostawiają smugi i nie radzą sobie z odprowadzeniem deszczu lub śniegu. – Wymiany nie dokonujmy jednak wtedy, gdy szyby są pokryte lotem, bo szybko się zniszczą – radzi Wdowski.

W warsztacie warto sprawdzić również, czy w zawieszeniu samochodu i układzie kierowniczym nie ma luzów, bo to pogarsza sterowność. Dodatkowo zbadajmy stan amortyzatorów. Jeżeli są zużyte, wydłuża się droga hamowania, co jest niebezpieczne w trakcie jazdy po śliskiej nawierzchni. Zwłaszcza przy zakrętach może to być odczuwalne. Istnieje ryzyko, że auto wpadnie w duży poślizg.

– Sprawdźmy także grubość klocków, stan tarcz hamulcowych oraz elastycznych i metalowych przewodów hamulcowych. Pierwsze, gdy są mocno zużyte, mogą się przerwać, drugie zaś są narażone na korozję. Kolejny element to hamulec ręczny, który musi być sprawny i niezawodny. Absolutnie o tym nie zapominajmy. Chodzi tu przecież o bezpieczeństwo kierowcy oraz pasażerów – podkreśla ekspert Folwarku Samochodowego.

Tomasz Wdowski