Szopka Noworoczna 2017/2018

flash Informacje Kultura

W pierwszym dniu nowego roku, pod skałkami, tam gdzie podświetlane dekoracje, zebrali się na kolędowanie znani i lubiani starachowiczanie. Korowód chętnych do popisów był długi, ale mróz szczypał, ciężki mikrofon nie dał się długo utrzymać w dłoniach… A poza tym, w domach czekały noworoczne specjały i niedopite w nocy szampany. Scena usytuowana była przed wielkim napisem z wyznaniem miłości Starachowicom.


Panowie zaprosili, jako pierwszą osobę, najważniejszą w  ich towarzystwie – panią wojewodę Agatę. W tym roku odniosła wiele sukcesów reprezentując rząd w województwie. Porażka była praktycznie jedna: gdy podczas powiatowego zebrania PiS, podwładny pani wojewody wykluczył ją z udziału w partyjnych wyborach, z powodu zaległości w płaceniu składek!

Na melodię „Do szopy hej pasterze”  śpiewa Agata Wojtyszek:

 

Przychodzę na zebranie, wybory mają być

Odświętne mam ubranie, kimś ważnym chciałam być

Po mandat sięgam śmiało

Wtem Andrzej mówi: Stop!

Twych składek jest za mało…

Bezczelny z Prusia chłop!

 

 A on jest mym  podwładnym w urzędzie, mówię wam…

Więc czynem swym szkaradnym wymusił taki plan:

W archiwa go wpuściłam,

doradcę psia go mać!

Wszak ja nie zasłużyłam,

by tak mnie traktować…

 

Mikrofon szybko przejął poseł PiS Krzysztof Lipiec.  Jakby natychmiast chciał wytłumaczyć postawę swojego współpracownika.

W takt  „Ach ubogi żłobie” wyśpiewuje Krzysztof Lipiec:

 

Niewdzięczna Agato, byłem ci jak tato.

Lansowałem, popierałem, a co ty mi za to?

Szybko żeś urosła, nie chcesz słuchać posła,

Pokumałaś się z wrogami, a mnie masz za osła!

 

Jesteś wojewodą, pod me nogi kłodą,

Błaszczak nie chce cię odwołać, podstępną metodą.

Gdy się chce panować, to trzeba sterować.

Nie chcą światłych mych instrukcji na co dzień stosować…

 

Czemu co lat kilka, wychowuję wilka

Na mym łonie odkarmione kąsają co chwilka?

 

Poseł zaproponował, żeby następny był Andrzej Pruś, doradca pani wojewody, funkcjonariusz świętokrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości. Poseł wysyłał go pod starachowicki sąd, by podglądał protesty miejscowej grupy opozycyjnej.  Takie sprawozdanie złożył potem szefowi.

Do melodii „Przybieżeli do Betlejem śpiewa  Andrzej Pruś:

 

Przybieżeli na Staszica KOD-ery

Zwołali się przez internet trzy-cztery

Tu opozycja cała, zawrócić czas by chciała

Pod sądem: – Precz z rządem!

 

Przydźwigali pod pachami banery,

Ustawili na chodniku litery

Niech żyje Konstytucja! Precz PIS-u rewolucja!

Skandują szulery…

 

Dobrze że ich tylko garstka przychodzi

I świeczkami w środowisko nam smrodzi.

Ludziska nas kochają, pod sądy nie chadzają!

Mądry ten suweren!

 

Wielkim lokalnym wydarzeniem minionego roku w powiecie starachowickim była wolta klubu PiS, który pożegnał koalicjantów z PSL, a przyjął do rządzenia w starostwie grupę radnych „Razem dla mieszkańców”. Dariusz Dąbrowski, były starosta, nie może zapomnieć tej politycznej zdrady. Właśnie o niej zaśpiewał pod skałkami.

Na melodię „Dzisiaj w Betlejem” śpiewa Dariusz Dąbrowski:

 

Dzisiaj w powiecie, dzisiaj w powiecie

tragiczna nowina:

Z PiS-em spiskują, z PiS-em spiskują

Sendecki, Matynia.

Nas przeganiają, tamtych wołają

I Pawłowskiego wnet zatrudniają

Kołomyja cała, Wzorek i Capała

A nam pokazują wała!

 

Ale ludowcy, ale ludowcy

nie są w ciemię bici

Wiec PSL-em, więc PSL-em

lud się wnet zachwyci.

Nadejdzie pora, że po wyborach

Krępa usłyszy: – Fora ze dwora!

Przegnamy potwora! PiS to jakaś zmora.

Dla nas salon! Im obora!

 

Coraz chętniej przebija się do grupy miejscowych celebrytów pan Eugeniusz Majchrzyk, niegdyś wiceprezydent Starachowic, dziś pracowity emeryt. Aktywista Centrum Inicjatyw Senioralnych popieranego przez władze miasta.

Do melodii „Mędrcy świata” nuci  Eugeniusz Majchrzyk:

 

„Mędrcy świata”, to melodia

Która mi pasuje

i ostatnio często sobie oną podśpiewuję.

Bo niedawno  moc poczułem, by moje mądrości

Ofiarować społeczeństwu  w wielkiej łaskawości.

 
Senioralne Centrum mamy

z inicjatywami.

Wykładamy, zabawiamy, wciąż zebrania mamy!

A jesienią jak powieje stanę do wyborów

Radnym będę na 100 procent, znów zaznam honorów.

 
Miłośnicy z mych fanklubów

Jednak namawiają,

Żebym znacznie wyżej mierzył i podpowiadają:

– Prezydentem – mówią – Gienek zostań. Dość już tej młodości!

Razem pokażemy światu siłę dojrzałości!

 

Kolędowanie postanowił zakończyć Marek Materek, prezydent Starachowic. Gospodarz miasta skorzystał z przywileju władzy i ustawił się na końcu, by nikt po nim nie zdołał odnieść się do jego opinii.

 
W takt melodii pastorałki „Oj maluśki, maluśki” śpiewa  Marek Materek:

Oj młodziutki, młodziutki, młodziutki

Mówili wrogowie

Nie poradzi se chłopak z tym miastem, nie poradzi sobie!

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

Albo skusi go, skusi go, skusi

Ktosik łapówkami

I jak tamten, też młody, też młody, skończy za kratami!

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

A ja kończę kadencję, kadencję, bez skuchy

Bez prokuratora.

Nikt przede mną nie ściągnął tak dużo, do miejskiego wora!

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

 

I  unijne i z polskie pieniądze, pieniądze

wpłynęły do kasy!

A na cudze złotówki nie jestem, nie jestem, oj nie jestem łasy!

 

 Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

 

Remontuję ulice, chodniki i skwerki

oraz Szlakowisko

I pałacyk i park i Lubianka – też są bardzo blisko.

 

 Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

 

Nawet dla psów na kupy, na kupy, na kupy

Pojemniki mamy

A to z radnym Babickim z Południa, razem się staramy!

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

Z Radą Miejską ułożyć, ułożyć

tak się nauczyłem

I co tylko, co tylko pragnąłem, z nimi załatwiłem.

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

 

Opozycja praktycznie, praktycznie

u nas nie istnieje

chyba widzą, że nieźle pode mną w mieście nam się dzieje!

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

Oj nie lubi mnie kilku, mnie kilku,

wysadzonych z siodła

Opluwają gdzie mogą , gdzie mogą, bo to grupa podła.

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

Na Facebooku to jestem, to jestem

Starachowic królem

Z każdym chętnie pogadam, zagadnę, choćby był i żulem.

 

 Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

 

Jak ktoś tylko krytycznie napisze, napisze

Coś o mojej pracy

Setka fanów chce przynieść mi głowę krytyka na tacy.

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

 

Gdyby ktoś tego roku chciał sięgnąć, chciał sięgnąć

po prezydenturę

To polecam polecam polecam Facebooka lekturę.

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

Dobrą radą się dzielę tu z wami, tu z wami

jak drogim diamentem

Wszyscy w mieście już wiedzą kto będzie u nas prezydentem!

 

Oj grajcież śpiewajcież mu, młodemu, młodemu…

 

Publiczność zaklaskała, ale słychać też było gwizdy. Po chwili wszystko zagłuszyły wybuchy petard i sztucznych ogni. Prąd wyłączył pan Robert z Urzędu Miejskiego obsługujący nagłośnienie. Kolejni kolędnicy nie wystąpili. Poczekamy do jesiennej kampanii wyborczej, by wysłuchać ich piosenek.

Słowa: Jarosław Babicki  Muzyka: tradycyjna

Dodaj komentarz