Sekundy na wagę ludzkiego życia

flash Paragraf Starachowice

Dla doświadczonych strażaków, interwencje takie jak ta, to chleb powszedni. Dla najbliższych osoby, która znajduje się w środku szczelnie zamkniętego mieszkania, to dramatyczna walka z czasem. Co działo się we wtorkowy (2 stycznia), poranek w jednym z bloków przy ul. Reymonta w Starachowicach?

W mieszkaniu, niczym w pułapce znalazła się 78-latka. Kobieta nie mogła wydostać się ze środka. Na domiar złego, nie była w stanie odpowiedzieć na dochodzące zza drzwi sygnały. Zaniepokojeni sąsiedzi, a przede wszystkim członkowie rodziny, postanowili zwrócić się o pomoc do strażaków.

– Informacja o zdarzeniu, dotarła do powiatowego stanowiska kierowania ok. godz. 9.50 – poinformował TYGODNIK Marcin Nyga, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. – Mieliśmy wiedzę o starszej kobiecie, która jest w mieszkaniu, a z którą kontakt jest mocno utrudniony. Na miejscu pojawił się zastęp ze starachowickiej jednostki ratowniczo-gaśniczej – dodał.

Strażacy musieli użyć ciężkiego sprzętu, by ratować kobietę. Siłowo otworzyli drzwi. – 78-latka trafiła pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. W takiej sytuacji byliśmy oczywiście służbą pomocniczą. Nad sprawnym przebiegiem akcji czuwali bowiem funkcjonariusze policji. Mieszkanka Starachowic opuściła lokal o własnych siłach. Na szczęście nie stało jej się nic poważnego – uzupełnił rzecznik Nyga. Dla zawodowych strażaków, to drugie podobne zdarzenie, z takim samym finałem na przestrzeni ostatnich tygodni, w tej części miasta.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.