Syreny zawyły o godzinie „W”…

flash Starachowice

– Obecnego pokolenia nie byłoby, zapewne gdyby nie ci, którzy przelewali krew za naszą ojczyznę. Zasłużyli na zaszczytne miejsce w historii kraju – mówił podczas uroczystej mszy świętej w kościele Świętej Trójcy Adam Brzeziński, prezes Towarzystwa Przyjaciół Starachowic, które podobnie jak lokalne władze, samorządowcy i mieszkańcy grodu nad Kamienną chwilą zadumy uczcili tragedię Powstania Warszawskiego.

Punktualnie o godz. 17 na ulicach miasta, na minutę rozbrzmiały syreny. – Warto pochylić się nad historią Warszawy i tymi, którzy nie zważając na innych stanęli do walki – stwierdził Adam Brzeziński, który był jednym z uczestników mszy świętej w intencji ofiar Powstania Warszawskiego, miasta i ojczyzny. Głównym punktem uroczystości związanych z tym co wydarzyło się grubo ponad pół wieku temu była wizyta na grobie Stasia Janczyka, niemowlęcia, jakie zmarło w trakcie transportu wypędzonych warszawiaków do Starachowic.

Jego ciało leży na cmentarzu parafialnym przy ul. Zgodnej. W październiku 1944 roku na stacji kolejowej w Wierzbniku okupacyjne władze niemieckie wyładowały ok. 1000 starców, kobiet i dzieci, wypędzonych po upadku powstania z Warszawy. Troskliwie zaopiekowały się nimi miejscowe organizacje społeczne, takie jak Rada Główna Opiekuńcza i Polski Czerwony Krzyż. Organizatorzy obchodów przygotowali również coś dla miłośników filmów historycznych. Wieczorem w kinie plenerowym pod Skałkami wyświetlony został polski dramat wojenny z 2013 r. „Był sobie dzieciak. Sceny z Powstania Warszawskiego” w reżyserii Leszka Wosiewicza.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.