Ogień strawił nam kotłownię

Paragraf Starachowice

– Kto wie, czy gdyby nie szybka i zdecydowana akcja strażaków, dziś rozmawialibyśmy o tym co stało się kilka dni temu. Szczęście od Boga, że nikt z domowników nie ucierpiał – mówi w rozmowie z TYGODNIK-iem mieszkaniec ul. Wierzbowej w Starachowicach. We wtorkowy wieczór, 3 marca ogień pojawił się w kotłowni jego sąsiada…

Jeszcze kilka chwil wcześniej, zanim na miejscu pojawiły się pierwsze zastępy straży pożarnej, nic nie zapowiadało, że wtorkowe, późne popołudnie dla mieszkańców sąsiednich domów nie okaże się zbyt spokojne.

– Siedziałem w domu. Oglądałem telewizję kiedy w ułamku sekundy wybiegł z mieszkania sąsiad krzycząc, że u niego się pali. Nie zastanawiałem się ani chwili. Założyłem kurtkę oraz buty i pobiegłem mu pomóc – opisuje to, co stało się 3 marca mieszkaniec ul. Wierzbowej. Nasz rozmówca de facto nie wiedział jeszcze, w którym z pomieszczeń pojawił się ogień. Okazało się, że płomienie objęły sporą część kotłowni. W środku, oprócz drewnianych przedmiotów znajdowały się m.in. plastikowe wiaderka, odzież a także meble.

– Zaczęliśmy gasić tylko tym, co było w zasięgu ręki. W międzyczasie o pożarze wiedziała już straż. Tak naprawdę, gdyby nie ratownicy i ich przyjazd, płomienie mogłyby objąć już nie tylko piwnice, ale także dom. Całe szczęście, że w porę zareagowaliśmy – opisuje mężczyzna.

Strażakom szybko udało się opanować płomienie. Kiedy dogasili pozostałości, przystąpiono do wynoszenia spalonych przedmiotów na zewnątrz. Zaczęło się żmudne liczenie strat i szukanie przyczyn pożaru. – Dla sąsiada to przykra historia, bo z pewnością nie tak wyobrażał sobie pobyt w mieszkaniu. Trzymam za niego kciuki i wierzę, że będzie w stanie pozbierać się po tym – stwierdził nasz rozmówca.

Ratownicza akcja wg strażaków
Zgłoszenie o pożarze piwnicy w domu jednorodzinnym przy ul. Wierzbowej do dyżurnego powiatowego stanowiska kierowania wpłynęło 3 marca. Po dojeździe na miejsce, stwierdzono wydobywające się duże ilości dymu przez okna z pomieszczeń piwnicznych. Działania zastępów polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wyłączeniu prądu w obiekcie, zlokalizowaniu ogniska pożaru przy użyciu kamery termowizyjnej oraz podaniu jednego prądu wody z linii szybkiego natarcia na palące się meble przez ratowników zabezpieczonych w sprzęcie ochrony dróg oddechowych. Po ugaszeniu pożaru wyniesiono na zewnątrz spalone elementy wyposażenia.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.