starachowice
home
RSS

Pomóżmy dzieciom znaleźć DOM!

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Ponad 600 dzieci w województwie świętokrzyskim pozbawionych jest miłości i ciepła w rodzinnym domu. W ramach akcji „Potrzebuję rodziców od zaraz” szukamy dla nich rodzin zastępczych. Nie chodzi o adopcje, ale tymczasową opiekę. Dlaczego warto się podjąć tego wyzwania?…

Ewa Górska-Byczek i Alina Zapała, od kilku lat sprawują pieczę zastępczą nad dziećmi niespokrewnionymi. Nie mają wątpliwości, że warto poświęcić na to swój czas i energię. Łatwo nie jest, czasem wręcz przerasta ogrom obowiązków, ale satysfakcja z pełnionej „misji” jest w stanie przyćmić wszelkie wątpliwości i rozterki.

– Trudno rozważać opiekę nad dziećmi w kategoriach pracy czy zatrudnienia, kiedy dziecko, nad którym sprawuje się opiekę mówi do nas „mamo” – mówi pani Ewa, która od 11 lat prowadzi Zawodową Rodzinę Zastępczą opiekując się trzema niepełnosprawnymi dziewczynkami w wieku 7, 10 i 15 lat. – Na pewno potrzeba do tego charyzmy i samozaparcia, bo to praca 24 godziny na dobę, bez dnia urlopu. Wydaje się to niemożliwe a jednak. Udaje się godzić obowiązki. Daję radę, chociaż od pięciu lat jestem wdową i sama sprawuję opiekę nad dziećmi – mówi mama dorosłych córek, które wspierają ją na co dzień. – Każdy uśmiech, każde osiągnięcie, nawet najmniejsze, daje satysfakcję i wielkie szczęście. Nie ma nic piękniejszego niż uśmiech dziecka, które biegnie do ciebie i mówi „mama”.

Spłacony dług

Pani Ewa opiekuję się 7-letnią dziewczynką, która trafiła do jej domu w wieku niewiele ponad 2 lat. Miała być tzw. „warzywkiem”, ale dziś choć nie mówi, pani Ewie trudno za nią nadążyć.

– Moja druga 15-letnia córka nie umie się sama umyć, uczesać, to fakt. Czasem wstaję po 10 razy na noc, marzę o tym, by się wyspać, ale wszystko zależy od podejścia. Przecież rodzice biologiczni też borykają się z problemami. Te dzieci muszą mieć rodzinę, czuć, że są kochane. One marzą o tym, by je wesprzeć – dodaje pani Ewa, której osobiste doświadczenia spowodowały, że podjęła się takiego wyzwania. – Moja mama była położną, taką jeszcze przedwojenną. Rodzice adoptowali mnie, kiedy miałam pół roku. Miałam wspaniałych rodziców i wspaniały dom. Kiedy zmarli, stwierdziłam, że dług wdzięczności się spłaca. Od początku przyświecała mi myśl zajęcia się dziećmi niepełnosprawnymi, bo im jest po prostu trudniej w życiu – mówi o motywach działania.

Zawsze w gotowości

A. Zapała prowadzi od pięciu lat pogotowie opiekuńcze. Przez jej dom „przewinęło” się 50 dzieci. Jeden z domowników spędził tu 1,5 roku. Jednorazowo opiekowała się nawet 11 dziećmi.

– Muszę być w ciągłej gotowości. Nieważne, czy noc, czy dzień, czy śniadanie czy obiad, czy jestem w domu, czy nie – jest postanowienie sądu, przyjeżdża policja i trzeba się zająć dzieckiem. Ich rotacja jest ogromna. Trafiają do nas dzieci w różnych stanach, było dziecko z czterokończynowym porażaniem. Łączy je jedno – to dzieci pozbawione miłości, przyzwyczajone do swoich rodzin, którym trzeba pomóc się odnaleźć w nowej rzeczywistości – mówi mama, która ma trójkę biologicznych dzieci. – Najmłodsza córka ma 6 lat, nie odróżnia się od dzieci w pieczy zastępczej. Traktujemy wszystkie dzieci, jak nasze, nie ukrywamy przed nimi prawdy, one wiedzą, że są u nas przejściowo, że będą musiały odejść. Trzeba być silnym emocjonalnie, patrząc na przeżycia i ich rozterki.  Ciężko słyszeć, że nie chcą odejść.

PCPR szuka dzieciom domu

Przykład pani Ewy i pani Aliny dowodzi, że warto podjąć się pieczy zastępczej.

– Możliwości jest wiele. Mogą to być rodziny spokrewnione, rodziny niezawodowe (krewni w linii bocznej – ciocie,w wujkowie), rodziny zastępcze zawodowe (opieka za wynagrodzeniem – nie więcej niż troje dzieci), rodzinne domy dziecka (pobierają wynagrodzenie i opiekują się nie więcej niż 8 dzieci) – wylicza Wiesław Daszkowski, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, które prowadzi szkolenia dla przyszłych opiekunów. – System pieczy zastępczej w powiecie starachowickim jest dobrze rozbudowany, ale wciąż ponad 600 dzieci w województwie potrzebuje opieki.

– Osoby, które chciałby sprawować pieczę zastępczą muszą spełnić podstawowe warunki, jak: szkolenie (3-4 miesiące), mieć odpowiednie warunki mieszkaniowe, nie mogą być pozbawione władzy rodzicielskiej, muszą wypełniać obowiązek alimentacyjny, jeśli taki istnieje, niekarane, bez ograniczeń do wykonywania czynności prawnych, właściwy stan zdrowia, stały pobyt na terenie kraju – wylicza Katarzyna Kozieł, koordynator PCPR. – Potencjalni rodzice poddawani są diagnostyce psychologiczno-pedagogicznej i po pozytywnym zaliczeniu szkolenia otrzymują certyfikat, który uprawnia do sprawowania pieczy zastępczej.

– Formalności bywają długotrwałe i mogą skutecznie zniechęcić, ale każdy kto czuje potrzebę i ma ku temu warunki powinien spróbować. Wdzięczność dzieci jest największą satysfakcją! – dodaje W. Daszkowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

Starachowice

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5