Prezydent nie przyjmuje do wiadomości kontrargumentów

flash Starachowice

Przeniesienie Zespołu Szkół Zawodowych nr 3 z ul. Szkolnej do budynku Gimnazjum nr 3 przy ul. Leśnej w Starachowicach wywołało uzasadnione ze strony rodziców podstawówki protesty. Swoje argumenty i pomysły próbowali przedstawić prezydentowi miasta, który wysunął taki pomysł reorganizacji w ramach miejsko-powiatowej oświaty. Marek Materek wydawał się być jednak głuchy na wszelkie argumenty, twierdząc, że generują one koszty, których gmina chce uniknąć. Tymczasem to rodzice odnieśli wrażenie, że propozycje prezydenta pochłoną zdecydowanie więcej pieniędzy.

Bo jak mówił na czwartkowym spotkaniu w SP nr 11 prezydent Marek Materek, pomysłów na zagospodarowanie budynku po gimnazjum było kilka, m.in. Wojska Obrony Terytorialnej, które trafiły do Sandomierza, Społeczna Szkoła Podstawowa, która ostatecznie dzierżawi budynek po Gimnazjum nr 2 przy ul. Iłżeckiej. Był też pomysł przeniesienia ośrodka gimnastyki korekcyjnej, który zdaniem prezydenta potrzebuje tylko pięciu sal do dyspozycji, przez co budynek nie zostanie wykorzystany w całości. Aktualnie alternatywy i możliwości prezydent są dwie: albo ZSZ nr 3 w budynku po gimnazjum albo mieszkania socjalne.

Rodzice przedstawili kilka swoich propozycji. Wiodącym było przeniesienie ośrodka gimnastyki korekcyjnej z ul. Żeromskiego, bo było planowane już w ub. roku. Prezydent miasta zawarł nawet w tej sprawie porozumienie z byłym Zarządem powiatu, wypowiadając umowę dotychczasowej lokalizacji. Teraz się jednak z tego wycofuje.

Proponowali również przeniesienie Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej, udostępnienie pomieszczeń dla Uniwersytetu Trzeciego Wieku, czy stworzenie publicznego żłobka, którego brakuje w mieście. A żłobek przypomnijmy, był jednym z priorytetów poprzedniej kadencji prezydenta Materka.

– Każda z tych propozycji generuje koszty – oponował prezydent. – Te decyzje są dziś po to, by zadbać o finanse na przyszłość. Jako prezydent muszę myśleć, skąd wziąć pieniądze na kolejne inwestycje. Po zamianie budynków i przeniesieniu ZSZ nr 3 do budynku gimnazjum, jest propozycja sprzedaży nieruchomości przy ul. Szkolnej. Wtedy pieniądze można by zainwestować na inne cele – tłumaczył.
Emocji ze strony rodziców nie brakowało. Na zdecydowane ataki słowne, prezydent opowiedział jednoznacznie: „Pani może się bulwersować, a ja mam prawo decydować inaczej”. Tym samym dał do zrozumienia, kto ma ostateczny głos i do kogo należy decyzja. Nie wskazał również nikogo innego, kto popiera jego pomysł.
Szczegółowa relacja z czwartkowego spotkania w jedenastce wraz z komentarzami w poniedziałkowym wydaniu Tygodnika.

13 thoughts on “Prezydent nie przyjmuje do wiadomości kontrargumentów

  1. PYCHA zawsze kroczy przed upadkiem, przestaje słuchać, tyranizuje, pewność rodzinna ponad wszystko, pieniądz ponad interesem społeczeństwa, rachunek ekonomiczny(pytanie który najbardziej zyska np na szkolnej) ludzie nie dajcie się parweniuszowi.

  2. Może go pochłonęła wizja pioniera odbudpwy stc, ale sądzę że po prostu jak to w tym kraju bywa, woda sodowa doje….. Do bani nic wiecej

  3. Głosowałem na niego ale teraz już nie wybrała bym go! To co ostatnio robi dziwi wszystkich mieszkańców! Czy ma w tym jakiś cel by nie liczyć się że swoimi wyborcami?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.