Po wypadku jest sparaliżowany. Pomóżmy mu stanąć na własnych nogach!

Starachowice

Mirosław Dec ze Starachowic od blisko dwóch lat jest przykuty do wózka inwalidzkiego. Po wypadku, któremu uległ doznał porażenia czterokończynowego. Chciałby znów chodzić jak kiedyś. Pomóc może mu w tym symulator chodu, który kosztuje niestety… ponad 10 tys. zł.
Upadek z 3 metrów
Mirosław Dec, 56-letni starachowiczanin ciężkiemu wypadkowi uległ w 2016 roku. – Wypadek miał miejsce dokładnie 10 października 2016 r. w moim domu. Z nieznanej mi do tej pory przyczyny spadłem na niższą kondygnację tj. ok. trzy metry. W wyniku wypadku doznałem uszkodzenia kręgosłupa i porażenia czterokończynowego. Tego dnia rozpoczęła się moja walka o sprawność – wspomina.
Po wypadku pół roku był w szpitalu. – Doznałem wybuchowego złamania dwóch kręgów kręgosłupa, czterokończynowego porażenia, złamania mostka, trzech żeber, odmy płucnej. Po przewiezieniu do szpitala w Starachowicach i niezbędnej diagnostyce lekarze podjęli decyzję o przetransportowaniu mnie śmigłowcem L.P.R. do Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich – opowiada.
Operacja, rehabilitacje i… wózek
Tego samego dnia wieczorem odbyła się operacja polegająca na usunięciu odłamków z kanału rdzenia kręgowego i zespoleniu kręgosłupa płytką tytanową. – 14 listopada 2016 r. przewieziono mnie do Szpitala Rehabilitacyjnego „REPTY” w Tarnowskich Górach na szesnaście tygodni rehabilitacji. Byłem poddawany licznym zabiegom usprawniającym oraz ćwiczeniom przy użyciu urządzeń rehabilitacyjnych – mówi.
Obecnie pan Mirosław porusza się na wózku inwalidzkim. – Dlatego bardzo proszę wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc w zakupie symulatora chodu PIO, który pomoże mi odzyskać sprawność w nogach. Pacjenci o podobnych urazach wracali do pełnej sprawności. Miałem okazję ćwiczyć na takim symulatorze ale byłem jeszcze zbyt słaby, a brak kontroli nad mięśniami uniemożliwił mi dojście do sprawności.
Jest szansa na powrót do sprawności
Po zakupie symulatora pan Mirosław będzie mógł systematycznie ćwiczyć w pozycji stojącej, co spowoduje wzmocnienie zanikających mięśni łydek i wymusi poruszanie się na własnych nogach. – Dotychczas koszty leczenia, rehabilitacji, zakup sprzętu rehabilitacyjnego pokrywałem sam z zasiłku rehabilitacyjnego i z oszczędności. Mimo tego, że byłem ubezpieczony dodatkowo w Towarzystwie Ubezpieczeniowym, nie otrzymałem pełnego odszkodowania, poprosiłem o pomoc rzecznika finansowego w celu uzyskania odszkodowania, ale ta sprawa może potrwać. Symulator jest mi już potrzebny. Nie mogę czekać. Najlepsze efekty uzyskuje się do dwóch lat po wypadku. Koszt zakupu to 10.100 zł. – opowiada.
Marzenia pana Mirosława teraz to przede wszystkim powrót do pełnej sprawności a także powrót do pracy zawodowej. – Chciałbym pójść na spacer z dwuletnim wnuczkiem – mówi. Pomóżmy mu je zrealizować!


Tak można pomóc
Pieniądze można wpłacać w
formie darowizny na Fundację BalianSport której M. Dec jest podopiecznym
Nr konta BANK PEKAO SA
Odział Poznań: 77 1240 6609 1111 0010 4319 0503, w tytule Mirosław Dec lub poprzez Fundacje Siepomaga drogą elektroniczną na facebooku lub przelew tradycyjny Fundacja Siepomaga, ul. Za Bramką 1, 61-842 Poznań
Nr konta: 65 1060 0076 0000 3380 0013 1425 tytułem 10732 Mirosław Dec darowizna.

2 odpowiedzi na “Po wypadku jest sparaliżowany. Pomóżmy mu stanąć na własnych nogach!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.