Kobiety w śmiertelnej pułapce cichego zabójcy

flash Paragraf Starachowice

Dwie osoby, w tym dorosła kobieta, a także nastolatka uratowane dzięki czujnikowi tlenku węgla oraz bohaterskiej postawie pracownika starachowickiej Straży Miejskiej – dowiedział się TYGODNIK. Funkcjonariusz stanął na wysokości zadania, m.in. instruując mieszkanki Starachowic, jak zachować się, by ratować życie.

Pod koniec listopada ub. roku, gmina Starachowice, wspólnie ze starachowicką strażą miejską, przekazały mieszkańcom 400 czujników tlenku węgla. Na efekty działania urządzeń nie trzeba było długo czekać. W jednym z mieszkań przy ul. Mickiewicza, czujnik czadu uratował dwie kobiety przed tragedią. W jaki sposób?

  • Do dyżurnego naszej jednostki dodzwoniła się kobieta, która poinformowała o prawdopodobnej awarii czujniku tlenku węgla – poinformował Waldemar Jakubowski, komendant Straży Miejskiej w Starachowicach. Jak się okazało, przekazana przez nią wiadomość nie potwierdziła się. Urządzenie było sprawne i… zadziałało prawidłowo.
  • Mieszkanka Starachowic, była przekonana, iż doszło do awarii urządzenia. Funkcjonariusz straży miejskiej, szybko zorientował się, że czujnik wykrył niebezpieczeństwo. Wydał polecenie przewietrzenia mieszkania. W międzyczasie powiadomił Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach, o zaistniałym zdarzeniu. Był w stałym kontakcie telefonicznym z poszkodowanymi – dodaje komendant Jakubowski. Sytuację opanował przyjazd strażaków. Wykonano pomiar stężenia czadu.

  • Z informacji przekazanych nam przez ratowników wynikało, że dopuszczalne normy zostały przekroczone kilkunastokrotnie. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Mieszkanki Starachowic, po udzieleniu pomocy, przetransportowano do szpitala – stwierdził komendant Jakubowski. Kobiety w placówce medycznej pozostały na obserwacji. Ich życiu i zdrowiu, dziś nie zagraża już niebezpieczeństwo.

 

Dodaj komentarz