Czy dyrektor Fitas powinien oddać szpitalowi pieniądze (ponad 100 tys. zł)?

flash Starachowice

Pośrednio wraca sprawa porodu martwego noworodka na sali szpitalnej, bez udziału personelu medycznego, który miał miejsce w listopadzie 2016 r. A to za sprawą radnych powiatowych z klubu Razem dla Mieszkańców.
Radni chcą by Powiatowy Zakład Opieki Zdrowotnej w Starachowicach wystąpił z wnioskiem do sądu o zwrot kosztów poniesionych na wypłacenie odszkodowań dla personelu medycznego przywróconego do pracy wyrokami sądu pracy, po ich uprzednim zwolnieniu przez ówczesnego dyrektora szpitala lek. med. Grzegorza Fitasa.
Przypomnijmy, po sprawie nagłośnionej w ogólnopolskich mediach, dyrektor PZOZ G. Fitas podjął decyzję o zwolnieniu dwóch lekarzy, w tym ówczesnego ordynatora oddziału ginekologiczno-położniczego oraz sześciu położnych z art. 52 Kodeksu Pracy. Wszyscy zwolnieni postanowili walczyć o swoje prawa w sądzie pracy. Dwoje lekarzy wywalczyło odszkodowania, położne (oprócz jednej) zostały przywrócone do pracy. Wszyscy otrzymali odszkodowania. – Blisko 90 tys. złotych wyniosły same odszkodowania, które dla personelu medycznego zasądził sąd rejonowy – mówi Marian Mróz, radny. – Do tego dochodzą koszty sądowe. Po zsumowaniu okazało się, że budżet szpitala uszczuplony jest o ponad 105 tys. złotych z tytułu tej sprawy. Czy tak musiało być? Wnioskujemy, aby szpital wystąpił do sądu z wnioskiem o zwrot poniesionych kosztów przez byłego dyrektora Grzegorza Fitasa, który podjął decyzje o zwolnieniach.
Co na ten temat sądzi po. dyrektora Katarzyna Arent i czy zamierza złożyć w sądzie taki wniosek? Czekamy na odpowiedź.

Dodaj komentarz