Zielono-czarni grali do końca. Hit nie rozczarował

flash Gorące tematy Sport

To był mecz dwóch, godnych siebie rywali. Po jednej stronie lider świętokrzyskiej klasy okręgowej, po drugiej zespół, który przed rozpoczęciem 9. kolejki plasował się na 3. miejscu w tabeli. W niedzielnym starciu Staru Starachowice z GKS-em Rudki padł remis 1:1. Gospodarze uratowali punkt, w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry.

Na listę strzelców wpisał się Maciej Horna, dla którego było to już siódme trafienie w lidze. Skrzydłowy Staru mocnym uderzeniem prawą nogą, nie dał szans na skuteczną interwencję Hubertowi Kowalskiemu. To „Gieksa” była jednak bliżej zwycięstwa. Prowadzenie ekipie Janusza Cieślaka zapewnił Piotr Maniara. W drugiej odsłonie, drużyna z gminy Nowa Słupia, miała jeszcze jedną, idealną okazję do tego, by podwyższyć wynik.

  • Niewiele zabrakło do tego, byśmy ze Starachowic wyjeżdżali w wyśmienitych nastrojach. Szkoda, ale 1 punkt również jest ważny – powiedział szkoleniowiec gości. – Po przerwie z konieczności musiałem dokonać kilku zmian. Z boiska zeszli kontuzjowani: Szymon Michta, Piotr Maniara, a także Szymon Gryz. Na pewno nie ułatwiło nam to zadania na boisku rywala. Z przebiegu gry byliśmy lepszą drużyną, która bardziej zasługiwała na komplet punktów. Stworzyliśmy więcej sytuacji bramkowych. Star praktycznie nam nie zagroził – dodał trener Cieślak.

GKS Rudki wygrał walkę w środku pola. – Straciliśmy przypadkowego gola. Szkoda takiego spotkania. W meczu, przed własną publicznością ze Stalą Kunów, straciliśmy 2 punkty. W niedzielę było podobnie. Mówi się trudno. Piotr Maniara miał jeszcze jedną świetną okazję do tego, by pokusić się o gola nr 2. Kontrolowaliśmy przebieg wydarzeń. Starachowiczanie zagrozili nam tylko praktycznie po stałych fragmentach – zaznaczył szkoleniowiec ekipy z Rudek.

Lider tabeli zaprezentował się słabiej w pierwszej części meczu. W przerwie, sporo uwag do podopiecznych miał trener Arkadiusz Bilski. – Liczyliśmy się z tym, że w którymś momencie przyjdzie moment kryzysowy. Nie było nam łatwo grać. Wiele akcji nam nie wychodziło. Zarówno przed zmiana stron, jak i później. W momencie, kiedy rywal opadł z sił, zrobiło się więcej miejsca na murawie. Wówczas staraliśmy się dominować. Nie było widać, że jesteśmy bardziej doświadczonym, bardziej poukładanym i po prostu lepszym teamem – mówił szkoleniowiec zielono-czarnych, który tym razem posadził na ławce rezerwowych Dariusza Andułę.

  • Po meczu powiedziałem zawodnikom w szatni, że wszystkich spotkań nie da się wygrać. Moment kryzysowy musiał przyjść. Oby tylko nie trwał długo. Następne spotkanie gramy w środę (IV runda Pucharu Polski na szczeblu okręgu, 3 października, godz. 15 – przyp.red.) – dodał. Rywal nie byle jaki – skarżyski Granat, który nieźle radzi sobie w rozgrywkach IV ligi.
  • W naszych poczynaniach szwankowało rozegranie, gra z pierwszej piłki, zaraz po jej przyjęciu. Traciliśmy sporo czasu, narażaliśmy się na straty. Rywal starał się nas kontrować i wykonywał to solidnie. Zespół z Rudek dobrze się prezentował. Naszej ekipie należy się szacunek za to, że graliśmy do końca. Graliśmy do ostatniej minuty, po to by wyszarpać remis – podkreślił A. Bilski, który zwrócił uwagę na jeszcze jeden element.

  • Zabrakło nam spokoju w polu karnym przeciwnika. Często traciliśmy piłki, wtedy kiedy nie było to potrzebne. Robiliśmy wiele rzeczy na przekór sobie. Trudno było nam sięgnąć po 3 punkty. Nadal jesteśmy jednak zespołem niepokonanym i chcemy aby tak było w kolejnych potyczkach – zakończył szkoleniowiec Staru.

Klasa okręgowa
9. kolejka (30 września)
STAR STARACHOWICE – GKS RUDKI 1:1 (0:0)
0:1 Piotr Maniara (53), 1:1 Maciej Horna (90)
Sędziował: Albert Bińkowski (Skarżysko-Kam.)
STAR: Bzymek – Chodniewicz Ż (88. Sokół), Kania, Gębura, Kosztowniak (59. Drabik), Kidoń Ż, Stachura, Nowocień, Gołyski (74. Niewczas), Horna, Fabjański. Trener: Arkadiusz Bilski.
RUDKI: H. Kowalski – Ł. Kowalski, Gawlik, D. Dawidowicz, B. Wiecha, Broniś, Maniara (78. R. Dawidowicz), Gryz (87. Zieja), D. Kowalski Ż (81. Treska), Michta (66. K. Wiecha), Lipski (84. Bednarski Ż). Trener: Janusz Cieślak.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.