Z OSTATNIEJ CHWILI: lekkoatleta z gminy Brody powalczy o medal. Jutro trzymamy za niego kciuki

flash Gorące tematy Sport

Znakomicie dla byłego reprezentanta Ludowego Klubu Biegacza Rudnik układają się mistrzostwa Europy w lekkoatletyce w Berlinie. W piątkowym biegu półfinałowym na dystansie 800 metrów, Mateusz Borkowski uplasował się na trzeciej pozycji. To oznacza jedno. Już jutro zawodnik, który pierwsze kroki w przygodzie z królową sportu stawiał pod okiem trenera Sylwestra Dudka, pobiegnie w finale, tocząc zaciętą walkę o medal.

  • Dzięki takim biegom i takim występom, spełniają się marzenia. Warto trenować i warto poświęcać czas, na to co się kocha – mówił Mateusz Borkowski, na gorąco przed kamerą TVP Sport. 21-latek w eliminacjach zanotował świetny rezultat, który pozwolił mu na awans do biegu półfinałowego. W piątkowy wieczór, w stolicy Niemiec, Polak znajdował się za plecami stawki. Dopiero na ostatnich 200 metrach przyspieszył. Kapitalny w jego wykonaniu finisz sprawił, że linię mety pokonał jako trzeci z czasem 1:46.54. Bieg eliminacyjny wygrał reprezentant Szwecji Andreas Kramer (1:46.14). Drugi był Duńczyk Andreas Bube z czasem 1:46.40.

W drugim półfinale najlepszy okazał się Adam Kszczot. Tuż za jego plecami znalazł się trzeci z biało-czerwonych Michał Rozmys. W sobotę ok. godz. 20.30, całą trójkę ujrzymy w biegu finałowym. Transmisja w TVP Sport oraz TVP 1. Już sam udział w nim dla Borkowskiego stanowi wielki sukces.

  • W sobotę moja siostra wychodzi za mąż. Szkoda, że nie będzie mnie na weselu, dla postaram się sprawić wszystkim swoim kibicom radość. Trzymajcie za mnie kciuki – przyznał wychowanek LKB Rudnik.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.