Cerrad wchodzi do Staru

flash Sport

Po kilku latach posuchy, włodarzom Staru być może wreszcie udało znaleźć się podmiot, który mocno wesprze finansowo klub z ul. Szkolnej. – Nie ukrywamy, że rozmowy są na zaawansowanym etapie i na najlepszej drodze do finalizacji – informuje TYGODNIK Artur Michorowski, dyrektor ds. handlu zajmującej się produkcją mrozoodpornych płytek ceramicznych i kamieni klinkierowych firmy Cerrad. Czy to początek długofalowej współpracy?

O tym, że jedna ze starachowickich firm miałaby wspierać lokalną drużynę piłkarską mówiło się od pewnego czasu. Konkretne nazwy jednak nie padały, a informacje o rzekomych sponsorach, z którymi prowadzili rozmowy działacze Staru do opinii publicznej zaczęły docierać w ciągu kilku, ostatnich dni. Również w czasie przegranego przez podopiecznych Artura Anduły meczu ze skarżyskim Granatem.

– Jak najbardziej, jesteśmy po rozmowach z przedstawicielami firmy Cerrad. Wstępne decyzje już zapadły. Stuprocentowej pewności jednak nie mamy, dlatego z oficjalną wiadomością w sprawie tego czy Cerrad rzeczywiście będzie sponsorem strategicznym klubu, trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać jeszcze kilka dni – mówi Michał Charczuk, członek zarządu Staru.

Szczegółów na razie nie chce zdradzać. Nieoficjalnie mówi się już o konkretnych kwotach, które mają trafić na konto klubu. – Na chwilę obecną to słowne deklaracje. Nie mamy nic zapewnionego na piśmie. Kiedy podpiszemy umowę, będzie można powiedzieć coś więcej – dodaje Charczuk. Czy gotówka jaką przekaże Cerrad pozwoli zespołowi dokończyć rundę jesienną? – Takie mamy zapewnienie. Pieniądze winny pokryć nasze bieżące zobowiązania. Wiemy jakie problemy pojawiły się w związku z nierozliczoną, a przekazaną przez gminę dotacją. Dokumenty zostały już dawno złożone. Czekamy także na decyzje w tej sprawie – podkreśla członek zarządu.

Światełko w tunelu

Wiadomość szybko rozeszła się w środowisku futbolowym. Wśród zawodników zielono-czarnych stała się tematem do dyskusji. – Piłkarze zdają i zdawali sobie sprawę, jak wyglądała sytuacja finansowa Staru w ostatnich latach. O tym, że Cerrad miałby zostać sponsorem zareagowali bardzo pozytywnie. Deklaracje traktują na razie z przymrużeniem oka. Bardziej biorą pod uwagę stan faktyczny. Słowne zapewnienia otrzymywali przez dwa lata i pewnie przekonali się, że trzeba twardo stąpać po ziemi. Ich kredyt zaufania dawno się skończył – twierdzi Charczuk. Tego, że Cerrad przekazał już Starowi ok. 30 tys. zł nie potwierdza.

– Nic mi nie wiadomo, aby firma której nazwa padła już kilkukrotnie przekazała jakieś pieniądze naszemu klubowi. Przez trzy dni nie sprawdzałem stanu konta (z Charczukiem rozmawialiśmy w miniony czwartek – przyp.red.) – wyjaśnia członek zarządu.

Czy wsparcie Staru ma być tylko jednorazowym przypadkiem czy początkiem dłuższej współpracy? – Rozmowy dotyczyły nie tylko bieżącego roku, ale przede wszystkim roli jaką firma miałaby pełnić także w 2016. Roli oczywiście sponsora strategicznego – dodaje. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kwota jaką Cerrad miałby przekazać w przyszłym roku, będzie znaczenie wyższa od tej jaka jeszcze teraz zasili klubowe konto.

Z nowym budżetem

– Wiadomo, że okienko transferowe jest już zamknięte więc jakiekolwiek ruchy kadrowe nie wchodzą w grę. Rundę jesienną chcemy zakończyć na jak najwyższym miejscu, tak by z jasno określonym budżetem przystąpić do nowego roku, a co za tym idzie drugiej odsłony sezonu. Dopiero wówczas będziemy mogli mówić o wzmocnieniach, transferach, etc. Do momentu kiedy nie będziemy mieć wiedzy na temat budżetu, trudno mówić o jakichkolwiek ruchach – mówi Charczuk.

Gdyby rozmowy Staru z firmą zakończyły się happy enedem, śmiało można powiedzieć, że Cerrad dość mocno zaangażowałby się w starachowicki sport. Do tej pory producent płytek ceramicznych wspierał lekkoatletów Juventy. Logo przedsiębiorstwa pojawiało się także na meczach warszawskiej Legii. Najważniejszym projektem było wejście w radomską siatkówkę, w postaci zastrzyku finansowego dla klubu Cerrad Czarni. – Rozmawialiśmy z wieloma przedsiębiorstwami, których zaplecze finansowe pozwalałoby na wsparcie Staru. Odzew nie był zbyt wielki. Byli i tacy, którzy deklarowali pomoc, ale nie w postaci sponsora strategicznego – twierdzi Charczuk.

Czym włodarzom Staru udało się przekonać Cerrad? – Star jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych klubów ze Starachowic. Wielu kibiców pamięta czasy, w których drużyna świetnie radziła sobie na zapleczu Ekstraklasy. W przyszłym roku klub obchodzić będzie 90 lat. To świetna okazja do sukcesu nie tylko sportowego, ale także na polu organizacyjnym – argumentuje rozmówca TYGODNIK-a.

Mówi dla TYGODNIK-a
HALINA BĄK, PREZES ZARZĄDU FIRMY CERRAD: – Włodarze klubu sportowego Star zwrócili się do nas z prośbą o pomoc finansową, na którą to prośbę odpowiedzieliśmy pozytywnie. Zależy nam nie tylko na promowaniu firmy przy okazji meczów Czarnych Radom, ale także lokalnego sportu. Na razie umowa nie jest jeszcze podpisana, ale wiele wskazuje na to, że wkrótce jej zawarcie stanie się faktem.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.