W śmierć starachowickiego futbolu nie wierzę

flash Sport

– Niektórzy twierdzą, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. Postaram się przełamać ten stereotyp – podkreśla w rozmowie z TYGODNIK-iem Artur Anduła, nowy szkoleniowiec Staru Starachowice (klasa okręgowa), który zastąpił na tym stanowisku Zdzisława Spadło. Czy zadanie jakiego się podjął należy do tych z gatunku mission impossible?

TYGODNIK: Niełatwo było zapewne zdecydować się na powrót na miejsce należne trenerowi na ławce rezerwowych, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę to, co działo się w ostatnich tygodniach w klubie z ul. Szkolnej. Z prowadzenia zespołu zrezygnował Zdzisław Spadło, prezes wyjechał za granicę, nierozliczona przez poprzedni zarządu dotacja… Problemów było sporo.

A. ANDUŁA, NOWY SZKOLENIOWIEC STARU: – Tak naprawdę nad decyzją o powrocie do Staru zastanawiałem się kilka dni. Postawiłem jeden warunek: zanim oficjalnie zostanę trenerem zielono-czarnych, chciałem spotkać się z zawodnikami. Musiałem wiedzieć kogo trenować, a z tym jak wiemy różnie w rundzie wiosennej bywało. Okazało się, że są chętni do gry. Większość, która tworzyła kadrę Staru w drugiej części sezonu zadeklarowała pozostanie w klubie. Nie ukrywam nadziei, iż przed rozpoczęciem piłkarskiej jesieni, na zajęciach pojawi się jeszcze kilka nowych twarzy.

Miałeś świadomość, że pierwszym wyborem zarządu klubu co do obsady stanowiska szkoleniowca drużyny seniorów był Karol Drej, były piłkarz m.in. Motoru Lublin i Juventy, który ostatecznie nie wyraził na to zgody?

– Wiem, że były z nim prowadzone rozmowy na temat łączenia dwóch funkcji: zawodnika i trenera. Pod kątem grającego szkoleniowca był wyborem numer 1. Jest postacią doskonale znaną w środowisku, bo wiemy, że jeszcze do niedawna świetnie radził sobie na III-ligowych boiskach. W tym momencie rozważania, kto jeszcze był przymierzany do roli trenera Staru nie mają sensu. Równie dobrze można napisać, że Jose Mourinho też był w orbicie zainteresowań (śmiech).

Po raz drugi wchodzisz do tej samej rzeki…

– Wróciłem na stare śmieci. Gdzie mogę znaleźć bliżej klub, jak nie w rodzinnych Starachowicach? W historii Staru były różne momenty. W ostatnich miesiącach więcej mówiło się źle, niż dobrze o klubie. Pojawiały się problemy z wielu przyczyn. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko wierzyć w to, że piłka seniorska w naszym mieście nie umrze śmiercią naturalną. Byłaby wielka szkoda, gdyby czarny scenariusz wszedł w życie. Ilu młodych chłopaków ze Starachowic przebiło się do klubów z wyższych lig? Odpowiedź jest prosta: jednostki. Pozostali reprezentowali barwy starachowickich klubów lub tak jak ma to miejsce dzisiaj grają w ościennych zespołach. Dzięki drużynie seniorów, w Starachowicach większość z nich ma możliwość sportowego rozwoju. A przede wszystkim gry w piłkę.

Więcej było plusów czy minusów za tym by przystać na propozycję zarządu Staru?

– Wiedziałem w jakiej sytuacji organizacyjno-finansowej jest klub. Brałem to pod uwagę. Z drugiej strony życie nauczyło mnie jak radzić sobie w takich sytuacjach. Pracowałem w klubach, w których brakowało pieniędzy i ciężko było o dobrych zawodników. Obecna sytuacja jest nieco inna. Nie muszę nigdzie wyjeżdżać. Zależałoby mi na tym, by w Starze grali wychowankowie i bardziej doświadczeni ludzie ze Starachowic. Na zaciąg armii zaciężnej klubu w tej chwili nie stać. Wielu zawodników, którzy dziś nie grają dla Staru twierdzi, że z chęcią wróciliby do Staru, ale działającego na zdrowych i przede wszystkim stabilnych zasadach. Ci, którzy wróciliby do grodu nad Kamienną muszą mieć świadomość, że wiedzą o co grają i za ile. Nie pozwolą sobie na czekanie po 3 miesiące na wynagrodzenie.

Zarząd Staru zadeklarował, że stabilizacja o której mówisz będzie czy nadal jest to łódka, która dryfuje po morzu niepewnie?

– Z informacji jakie dotarły do mnie wynika, że działacze klubu wraz z zawodnikami rozmawiali na temat przyszłości Staru z władzami miasta. Padły wiążące deklaracje, m.in. o przyznaniu dotacji z miejskiej kasy. Ważne będą najbliższe miesiące. Przy takich zapewnieniach, mam nadzieję, że nikt nikogo nie oszuka. Do rozpoczęcia rozgrywek pozostało niewiele czasu, nie tylko na skompletowanie kadry, ale również przygotowanie się do otwarcia sezonu. Na chwilę obecną nie wiem jaką kadrą będziemy dysponować. Ci, którzy reprezentowali barwy Staru jeszcze kilka tygodni temu mogli czuć się oszukani, dlatego szukali bądź nadal szukają nowych klubów. Rozmowy toczą się na linii Starachowice-Brody. Liczę na to, że uda się zmontować zespół, który znajdzie się w czołówce klasy okręgowej. Wiele powinno wyjaśnić się przed pierwszym meczem.

Tak jak np. z Łukaszem Gruszczyńskim, który testowany jest przez Pogoń Staszów?

– Oficjalnie nikt z zawodników nie deklarował chęci opuszczenia Staru. Do klubu nie trafiło również żądne pismo, ze wspomnianej Pogoni. O tym, że zawodnicy Staru grają w sparingach dowiadujemy się z prasy. Do tej pory nie wiemy ilu z nich wybierze inną opcję niż pozostanie w Starachowicach. Co do wzmocnień, pod uwagę bierzemy tylko zawodników ze Starachowic.

Pracę z seniorami Staru, podobnie jak trener Spadło będziesz łączył z pracą z młodymi piłkarzami Juventy?

– Jeśli zarządu Juventy wyrazi na to zgodę, będę łączył obie funkcje. Podobnie było przecież kilka miesięcy temu, kiedy prowadziłem Orlicz Suchedniów. Wówczas dałem radę. Nie inaczej będzie pewnie i teraz.

Zlikwidują SKS Star
10 sierpnia (poniedziałek, początek o godz. 18) w świetlicy Miejskiego Centrum Rekreacji i Wypoczynku odbędzie się nadzwyczajne zebranie członków MKS Star Starachowice. Jak czytamy w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej klubu, podczas zebrania podjęta zostanie m.in. uchwała o likwidacji i wykreślenia z ewidencji Starostwa Powiatowego starego stowarzyszania, jakie funkcjonowało pod nazwą Starachowicki Klub Sportowy Star. Warunkiem uczestnictwa w walnym jest posiadanie opłaconych składek członkowskich za okres 3 miesięcy przed planowaną datą zebrania. Dotyczy to członków stowarzyszenia, którzy wypełnili deklarację członkowskie, zostali wpisani na listę członków stowarzyszenia.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.