Wypadek na terenie zakładów mięsnych w Starachowicach. Strażacy ratowali życie mężczyzny

flash Gorące tematy Paragraf

Blisko godzinę trwała prowadzona przez ratowników z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, nocna akcja. W środę (16 maja) przed północą, na terenie zakładów mięsnych Animex w Starachowicach, doszło do wypadku z udziałem mężczyzny – ustalił TYGODNIK. Do tzw. kanału naprawczego wagi samochodowej wpadł człowiek. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji.

Dlaczego doszło do wypadku? Zawinił człowiek czy procedury? To dwa, najważniejsze pytania, na jakie muszą odpowiedzieć śledczy.

  • 16 maja, ok. godz. 23.28 otrzymaliśmy zgłoszenie o poszkodowanym, który znajduje się w tzw. kanale konserwacyjnym wagi samochodowej, na terenie zakładu mięsnego przy ul. Krańcowej w Starachowicach – poinformował st.sekc. Artur Obara, dyżurny operacyjny stanowiska kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. Mężczyzna miał pecha. W pewnym momencie wpadł do kanału o głębokości ok. 3 metrów.

  • Strażacy weszli do środka i wydostali mężczyznę z kanału. Na miejscu obecny był zespół ratownictwa medycznego, którzy przejął poszkodowanego i udzielił mu dalszej pomocy – stwierdził st.sekc. Obara. Mężczyzna, jak dowiedział się TYGODNIK, karetką pogotowia ratunkowego został przetransportowany do szpitala powiatowego. O wypadku powiadomiona została policja, która prowadzi czynności zmierzające do ustalenia przyczyn zdarzenia. – Nasze działania prowadzone były przez dwa zastępy starachowickiej jednostki ratowniczo-gaśniczej. Zakończyły się kilkanaście minut po północy – zaznaczył strażak KP PSP.

  • Z naszych wstępnych ustaleń wynika, iż kierowca firmy zewnętrznej, który przyjechał tego dnia do jednego z zakładów na terenie Starachowic, znajdował się w pobliżu wagi przemysłowej. Wpadł do znajdującego się obok, kanału – mówił st.sierż. Damian Janus z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach. Kierowca samochodu ciężarowego, jak wynika z dotychczasowych informacji, miał rozładować towar. Autem przewożone były zwierzęta.

  • Z placówki medycznej nie dotarły do nas niepokojące wiadomości. Życiu i zdrowiu mężczyzny w tym momencie nic nie zagraża – dodał st.sierż. Janus.

  • Na chwilę obecną nie mamy żadnych informacji dotyczących tego zdarzenia – powiedziała w czwartkowe, wczesne popołudnie rzecznik Okręgowej Inspekcji Pracy w Kielcach Barbara Kaszycka.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.