starachowice
home
RSS

Nasza historia na szczęście miała happy end

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Przykład rodziny Katarzyny i Roberta Ramskich z gminy Nowa Słupia, pokazuje dobitnie, w jaki sposób sąsiedzi, znajomi, a także urzędnicy są w stanie zrobić wszystko, by pomóc młodym ludziom, którzy zmierzyli się z nieszczęściem.…

Przykład rodziny Katarzyny i Roberta Ramskich z gminy Nowa Słupia, pokazuje dobitnie, w jaki sposób sąsiedzi, znajomi, a także urzędnicy są w stanie zrobić wszystko, by pomóc młodym ludziom, którzy zmierzyli się z nieszczęściem.

Po tym, jak w połowie grudnia ub. roku, na zaledwie kilka dni przed świętami Bożego Narodzenia spalił się rodzinny dom, potrzebowali zaledwie 3 miesięcy, by ich życie wróciło do normy. TYGODNIK-owi opowiedzieli jak radzili sobie w tym czasie.

TYGODNIK: Państwa historia również za pośrednictwem internetu i mediów stała się głośna. Natychmiast po pożarze, do Urzędu Gminy i nie tylko zgłaszało się mnóstwo osób, oferujących pomoc dla was. W połowie marca minęły dokładnie trzy miesiące od tego, co państwa spotkało. W jaki sposób radziliście sobie przez ten czas?

MIESZKANKA GMINY NOWA SŁUPIA, KTÓREJ DOM UCIERPIAŁ W POŻARZE: – Mieliśmy sporo szczęścia, bowiem dom udało się doprowadzić do takiego stanu jak przed pożarem. Wprowadziliśmy się do niego ponownie kilka dni temu. W miarę szybko stanęliśmy na nogi. Nie był to dla nas łatwy okres. Przez trzy miesiące mieszkaliśmy u mojego taty. W międzyczasie trwały prace remontowe. Na tyle, na ile oczywiście pozwalały warunki atmosferyczne. Plusem było to, iż dom rodziców znajduje się blisko naszego. Mąż, po pracy mógł udać się na budowę. Ekipy remontowe stanęły na wysokości zadania. Czekaliśmy do momentu, kiedy w środku zakończy się pewien etap prac. Dopiero wtedy mogliśmy się przenieść.

Z jakim odzewem spotkała się akcja zbierania pieniędzy na wsparcie dla pogorzelców?

– Kiedy po raz pierwszy dowiedzieliśmy się o niej, byliśmy pozytywnie zaskoczeni. Nie spodziewaliśmy się, że ludzie tak szybko otworzą serca i zareagują na apel. Sporą pomoc otrzymaliśmy od gminy. W internecie pojawiło się wiele informacji na temat tego, co nas spotkało. Dostaliśmy nie tylko wsparcie duchowe, ale przede wszystkim finansowe. Nie byliśmy zdani tylko i wyłącznie na siebie. Za każdym razem kiedy zwracaliśmy się do gminy, otrzymywaliśmy pozytywną odpowiedź. Udzielano nam informacji, etc. Mnóstwo naszych znajomych spisało się na medal. Wszystkim, a nie sposób ich w tym momencie wymienić, chcemy serdecznie podziękować. Jesteśmy im mega wdzięczni.

Ile pieniędzy udało się zebrać?

– Gmina z budżetu wygospodarowała i przekazała 10 tys. zł. Kolejne 6 tys. zł, udało się zebrać po publikacjach, w trakcie akcji. Kwota ok. 16 tys. zł wystarczyła do tego, by rozpocząć prace. Dom był ubezpieczony, dzięki czemu uzyskaliśmy także odszkodowanie. Najbardziej w pożarze ucierpiała jego górna część. Wnieśliśmy ponownie do niego, właściwie wszystko to, co udało się uratować przed spaleniem. Byłam szczęśliwa, kiedy firma zakończyła prace związane z położeniem dachu. Na nowo trzeba było robić sufity. Góra jest już praktycznie gotowa, dzięki czemu możemy mieszkać. Po tym, co przeżyliśmy wiemy jedno: na świecie są jeszcze ludzie dobrej woli.

W najbliższych tygodniach na świat ma przyjść państwa drugie dziecko.

– Rozwiązania spodziewamy się w maju. Na potomka czekamy z wielką niecierpliwością. Z drugiej strony cieszymy się, iż udało nam się przenieść. Jesteśmy na swoim. Dom to nasze ukochane miejsce na ziemi. Synek, kiedy się urodzi będzie miał swój pokój. Co prawda na razie nie jest jeszcze umeblowany, ale liczymy, że stanie się to wkrótce. Nasza historia to szczęście w nieszczęściu.

Czy wiesz, że…
Ogień, który zauważono 17 grudnia 2016 r., ok. godz. 19.30 strawił część więźby dachowej oraz poddasze domu. Podczas gaszenia, woda zalała ściany domu. Na skutek akcji gaśniczej także zawilgoceniu uległy wewnętrzne ściany oraz części stropu, posadzki, panele, wykładziny.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

  • Advertisement
  • Advertisement

Nowa Słupia

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Okolice Pawłów Wąchock Mirzec Brody Nowa Słupia Bodzentyn

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5