starachowice
home
RSS

Dymarki bez ministerialnego wsparcia

  • Napisany przez:
  • Skomentuj

Największa impreza kulturalno-rozrywkowa w naszym regionie bez ministerialnych dotacji? Taki scenariusz nie jest wykluczony i wkrótce najprawdopodobniej wejdzie w życie. Czy organizacja tegorocznych, jubileuszowych 50. Dymarek Świętokrzyskich stanęła pod znakiem zapytania? – Zrobimy wszystko by nasi goście bawili się świetnie i by była to niezapomniana impreza – podkreśla Piotr Sepioło, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Nowej Słupi.…

Największa impreza kulturalno-rozrywkowa w naszym regionie bez ministerialnych dotacji? Taki scenariusz nie jest wykluczony i wkrótce najprawdopodobniej wejdzie w życie. Czy organizacja tegorocznych, jubileuszowych 50. Dymarek Świętokrzyskich stanęła pod znakiem zapytania? – Zrobimy wszystko by nasi goście bawili się świetnie i by była to niezapomniana impreza – podkreśla Piotr Sepioło, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Nowej Słupi.

Plany organizatorów Dymarek, które w tym roku mają mieć wyjątkowy klimat, związany oczywiście z jubileuszem, pokrzyżowały nieco informacje, jakie napłynęły zarówno z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także Ministerstwa Sportu i Turystyki. Gminny Ośrodek Kultury w Nowej Słupi z siedzibą w Rudkach nie otrzymał od Ministerstwa dotacji z programu „Wspierania działań muzealnych” na przygotowanie wystawy wraz z publikacją katalogu z okazji „50 lat Dymarek Świętokrzyskich” i programu z „Wydarzenia artystyczne” z priorytetu muzyka na organizację koncertu i musicalu „Żelazne dziedzictwo – u źródeł muzycznych korzeni”. Wnioski do MKiDN opiewały na łączną kwotę 500 tys. zł. Nie brak było i takich głosów, które stawiały gospodarzy Dymarek w trudnej sytuacji.

– Czy była obawa, że Dymarki w tym roku nie dojdą do skutku? Absolutnie taki scenariusz nie był i nie będzie brany pod uwagę. Zagrożenia, że zostaną odwołane nie ma – wyjaśnia w rozmowie z TYGODNIK-iem dyrektor GOK Piotr Sepioło. – Pytanie, z którym aktualnie musimy się zmierzyć dotyczy jedynie wymiaru imprezy. Szkoda, że projekty jakie składaliśmy do dwóch resortów nie zyskały akceptacji i nie zostały ocenione tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Co nie zmienia faktu, iż nadal szukamy finansowego wsparcia, również za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego oraz Starostwa Powiatowego w Kielcach. Na szczęście mamy wstępne deklaracje wspomnianych dwóch podmiotów, które chcą nam pomóc – dodaje nasz rozmówca.

Dyrektor Sepioło szacuje, że budżet Dymarek w 2016 r. opiewać będzie na kwotę nie mniejszą niż pół miliona złotych. – Stąd 3 nasze wnioski na kolejno 300, 200 i 150 tys. zł. Żaden z ich jednak nie znalazł uznania w oczach tych, którzy odpowiedzialni są za podział pieniędzy w ministerstwach. Dobrze wiedzieliśmy, że trudno byłoby liczyć gdyby wszystkie wnioski zostały pozytywnie zaakceptowane. Nadzieja, że choć jeden z nich otrzyma zielone światło do realizacji jednak była – opowiada dyrektor Sepioło. Wniosków jakie organizatorzy Dymarek się ubiegali już nie tylko w Ministerstwie Sportu i Turystyki i Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego było znacznie więcej, bo 15.

– Z prośbą o dofinansowanie zwracaliśmy się do różnych instytucji – twierdzi rozmówca TS. Organizatorzy broni jednak nie zamierzali składać. Odwołali się od negatywnych decyzji resortu. – Mieliśmy do tego pełne prawo, więc ze ścieżki odwoławczej postanowiliśmy skorzystać. Na razie czekamy na odpowiedź. Jaka będzie? Trudno powiedzieć. Nasze projekty zyskały na tyle dużo punktów, że możemy liczyć na akceptację ministra kultury i dziedzictwa narodowego. W pierwszym rozdaniu, nie tylko nasza impreza, ale żadna z województwa świętokrzyskiego nie otrzymała ministerialnego wsparcia. Trudno mi zatem ocenić, czy nasza misja powiedzie się. Nie jest to w kwestii moich kompetencji. Gdyby to zależało tylko i wyłącznie ode mnie, z pewnością projekty oceniłbym na tyle wysoko, by 50. Dymarki przygotować na świetnym poziomie. Tym bardziej, że w tym roku przypada jubileusz. Promujemy przecież nasze dziedzictwo – dodaje Sepioło.

Z wsparciem ministerstw czy bez, Dymarki odbędą się zgodnie z planem w połowie sierpnia. – Dymarki to nie tylko pokazy archeologiczne, ale także koncerty, które przechodzą do historii i które są zapamiętywane na długo. W 2015 r. gościliśmy zespół Enej i jedną z gwiazd muzyki disco polo. Tym razem również nie zabraknie rozpoznawalnych postaci rodzimej sceny muzycznej. Braliśmy pod uwagę by zaprosić gwiazdy zza granicy. Stanęło na polskich wykonawcach. Jakich? To na razie niespodzianka – kończy dyrektor Sepioło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Protected with IP Blacklist CloudIP Blacklist Cloud

  • Advertisement
  • Advertisement

Nowa Słupia

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Okolice Pawłów Wąchock Mirzec Brody Nowa Słupia Bodzentyn

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Najnowsze

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5