Z impetem prosto w drzewa

flash Mirzec

Niedostosowanie prędkości do warunków na drodze miało być bezpośrednią przyczyną zdarzenia na drodze do Tychowa Starego. Kierowca „wylądował” samochodem za przydrożnym rowem między drzewami.Patrząc na samochód „zbunkrowany” w lesie między drzewami aż dziw bierze, że jego kierowca wyszedł z pojazdu sam o własnych siłach. Miało sporo szczęścia – potwierdzają służby ratownicze, które w poniedziałkowy wieczór były na miejscy zdarzenia. Nie obyło się bez interwencji policji, pogotowia i straży pożarnej, która we wstępnym komunikacie otrzymała informację o mężczyźnie zakleszczonym w samochodzie.

– Zadysponowaliśmy tam sprzęt do rozcinania pojazdów, było istniała obawa, że kierujący samochodem nie będzie w stanie sam uwolnić się z pojazdu – mówi Marcin Nyga, z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Starachowicach. – Nie było jednak takiej konieczności, mężczyzna wyszedł o własnych siłach a my jedynie zabezpieczyliśmy pojazd przed pożarem.

39-letni kierowca mercedesa jechał w poniedziałkowy wieczór (27 marca) ok. godz. 19.40 ze Starachowic w kierunku Tychowa Starego.

– Niedostosowanie prędkości do panujących na drodze warunków przyczyniło się do tego zdarzenia. Mężczyzna stracił panowanie na pojazdem i zjechał z drogi w las – informuje Agnieszka Staryczenkow z Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. – Mężczyzna był trzeźwy. Został zabrany przez pogotowie do szpitala.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji kierowca podczas wyprzedzania, chcąc uniknąć czołowego zderzenia zjechał do lasu. Trwają jednak czynności mające wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia.

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.