Radom nam nie po drodze

Mirzec

Z wnioskiem o zmianę granic administracyjnych a tym samym przyłączenie budynku wspólnoty mieszkaniowej do gminy Mirzec wystąpili mieszkańcy Seredzic (w gm. Iłża, pow. radomski, woj. mazowieckie). Pod petycją podpisało się 10 osób, którzy zamieszkują na granicy z województwem świętokrzyskim. Jak mówią powód jest prosty i oczywisty – do Radomia nam nie po drodze. A świętokrzyskie mają przez płot.

– Mieszkam tu ponad 30 lat, najdłużej ze wszystkich – mówi Ryszard Jaros. – Jak się tu sprowadziłem to długo się głowiłem, jak ta moja wieś Seredzice wygląda, bo przez las jej nie widziałem. W końcu pojechałem i zobaczyłem, chyba po pięciu latach – przypomina anegdotę sprzed lat. – Od początku należeliśmy do Iłży. Najgorzej było, jak dzieci były małe i wprowadzili Kasy Chorych. Ze wszystkim trzeba było jeździć do Radomia, bo w Mircu czy w Starachowicach lekarz nie przyjął. Podobnie z rejestracją samochodu. Nawet listonosz tu nie może trafić. Kiedyś żona miała wezwanie na komisje lekarską i nie wiedziała, bo na poczcie robili zwrot korespondencji, bo nie odebrana. A jak miała odebrać, jak nie wiedziała, listonosza nie było.

– W ogóle wszystkie sprawy urzędowe trzeba załatwiać albo w Iłży, albo w Radomiu – wtóruje przedstawicielka młodszego pokolenia Marta Derlatka mając nadzieję, że w końcu się to zmieni.

Bo faktycznie jedyny w okolic budynek wielorodzinny znajduje się nie dalej niż 300 metrów od Tychowa Nowego. Od Iłży dzielą ich kilometry, a do Seredzic, pod które należą, muszą iść przez las. Gmina Mirzec jest przychylna mieszkańcom. Sprawa jest jednak skomplikowana z formalnego punktu widzenia, gdyż dotyczy nie tylko zmiany granic gminy, ale województwa.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.