Agregaty, migomaty i inne urządzenia

Brody

Te i inne sprzęty oferowali mieszkańcom gminy Brody nieznani mężczyźni, mówiący łamaną polszczyzną z włoskim akcentem. Jak próbują złapać klienta? Czujni mieszkańcy uczulają na nieuczciwych ludzi, którzy krążą po wsi.

O rzekomo nieuczciwych praktykach, jakie stosowane są na wsi przy ruchliwej drodze krajowej nr 9 poinformował Tygodnik mieszkaniec Młynka (gm. Brody). W okolicy trasy szybkiego ruchu, gdzie umieszczony jest sprzęt do pomiaru prędkości zatrzymał się pojazd marki toyota RAV4 na warszawskich numerach rejestracyjnych.

  • W samochodzie dwóch elegancko ubranych mężczyzn, w garniturach pod krawatem. Łamaną polszczyzną z włoskim akcentem pytają najpierw jako dojechać szybko na lotnisko Chopina. Tłumaczą, że wracają z pokazów w Castoramie w Ostrowcu Św. Że są przedstawicielami handlowymi. Potem otwierają bagażnik samochodu i oferują sprzęty, jak agregaty prądotwórcze czy migomaty. Mówią, że zostały im z pokazów a nie mogą ich wziąć na pokład samolotu bo będą musieli płacić nadbagaż. Wszystko to brzmi bardzo wiarygodnie. Tylko żądają zawrotnych sum za te urządzenia. Za agregat chcieli 1000 euro. Jak powiedziałem, że nie mam tyle, to, że wezmą ile mam – mówi mężczyzna.

Czytelnik nie dał się skusić. Sprawdził w internecie, ile kosztują oferowane sprzęty. Okazało się, że najwyżej 600-800 zł.

  • Żeby nikt nie dał się nabrać na takie sztuczki – ostrzega nasz Czytelnik.

Policji tego typu przypadki nie są znane. Ale mundurowi uczulają i ostrzegają, proszą o czujność.

  • Nie mieliśmy takich zgłoszeń, ale przekazaliśmy sprawę do Komisariatu Policji w Brodach, by mieli to na uwadze – mówi podkom. Monika Kalinowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach. – Przy tej okazji apel do mieszkańców, którzy zauważą coś podejrzanego, by na bieżąco informować policję, starając się zapamiętać, jak najwięcej szczegółów.

 

Dodaj komentarz